Reklama

Spanie

Spanie

22.08.2007
Czyta się kilka minut
Kiedy rozum śpi, budzą się potwory - to podpis pod słynnym rysunkiem Goyi. Spanie więc nie jest tak prostą czynnością, jak można by sądzić. Spanie, jak wszystkie codziennie powtarzane czynności, jest naturalnie formą rutyny. Ale gdybyśmy umieli tak spać jak koty - długo, wygodnie i z poczuciem pełnego bezpieczeństwa, zapewne nasze życie przedstawiałoby się zupełnie inaczej. Ponadto spanie, mimo że rutyna, jest ciągle tajemnicze i niezgłębione. W czasach nieustających postępów nauki, nie słyszałem nigdy, żeby w tej dziedzinie miała ona coś rozsądnego do powiedzenia. A zatem w korzystnych warunkach jedną trzecią życia spędzamy, nie wiemy gdzie, nie do końca rozumiejąc po co. Czasem jesteśmy wymęczeni przymusem, z którym nie umiemy sobie poradzić bez odpowiednich środków tłumiących, czyli - w lepszym przypadku (kto to zresztą wie?) lekarstw nasennych, a w gorszym - używek.
F

Freud, którym miał dużo do powiedzenia na temat snów, uważał poza tym, że życie jest zupełnie nieznośne, gdyż poszukujemy w nim przyjemności, a w gruncie rzeczy potrafimy jedynie bronić się przed przykrościami, czyli przed cierpieniem. Używki pomagają nam bronić się przed cierpieniem i dlatego spanie pod ich wpływem jest lepsze od niespania.

Niewątpliwie problem spania rozwija się razem z problemem życia. Widzimy to na przykładzie dzieci, którym wystarczy kilka minut bajki i już śpią. Widzimy to na przykładzie własnym, w młodości po dużej porcji zmęczenia potrafiliśmy spać kilkanaście godzin, a po pięćdziesiątce tak spać umieją tylko nieliczni. Podobno lepiej śpią ci, którzy mają czyste sumienie, ale żadna z obserwowanych przeze mnie na jawie i we śnie osób nie potwierdza tej maksymy. Jedni śpią dobrze, ledwie przyłożą głowę do poduszki, inni muszą przed snem...

3313

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]