Reklama

Śmierć niebieskiej dziewczyny

Śmierć niebieskiej dziewczyny

16.09.2019
Czyta się kilka minut
Była przede wszystkim symbolem i, jak to często z symbolami bywa, niewiele o jej życiu wiedzieliśmy. Świat znał ją jako „Niebieską dziewczynę” – od barw piłkarskiej drużyny Esteghlal, której kibicowała.
ARCH. RODZINNE / DOMENA PUBLICZNA
M

Miała pecha urodzić się w Iranie, gdzie po rewolucji islamskiej z 1979 r. kobietom odmawia się prawa do chodzenia na mecze. „To, że oglądają półnagich mężczyzn, prowadzi do grzechu” – grzmiał w październiku 2018 r. prokurator generalny Muhammad Dżaffar Montazeri, kiedy po meczu Iranu z Boliwią wydawało się, że zakaz zostanie rozluźniony.

Przebraną w męski strój 29-letnią ­Sahar Chodajari aresztowano w marcu na trybunach Stadionu Wolności. Zwolniona za kaucją, we wrześniu stanęła przed sądem za nieprawidłowe noszenie hidżabu. Wiadomo, że groziło jej pół roku więzienia. Wiadomo, że była jedną z ośmiorga dzieci, wychowanych w religijnej rodzinie (ojciec również uważał, że chodzenie kobiet na mecze jest niewłaściwe, choć pozwalał jej na oglądanie futbolu w telewizji). Wiadomo, że zmagała się z chorobą dwubiegunową, czego sąd nie brał pod uwagę, bo... była nieuprzejma wobec strażników. Wiadomo, że skończyła informatykę. Wiadomo, że w oczekiwaniu na wyrok podpaliła się przed budynkiem sądu. Zmarła po kilku dniach.

Śmierć Sahar poruszyła świat futbolu: gwiazdy piłki (zwłaszcza kobiecej) i kluby publikują nekrologi. Władzom FIFA, które w swoich statutach mają zapisany zakaz dyskryminacji, zarzuca się hipokryzję i przymykanie oczu na politykę Teheranu. Ali Karimi – były piłkarz ­Bayernu, rekordzista występów w reprezentacji Iranu, zwany niegdyś „Maradoną Azji” – wzywa irańskich mężczyzn do nieoglądania meczów. Trudno się łudzić, że go posłuchają.     ©℗


CZYTAJ TAKŻE

MISTRZOSTWA NIERÓWNOŚCI: Nigdy dotąd nie oglądaliśmy tak chętnie kobiecej piłki jak podczas mundialu we Francji. A przecież wiele zawodniczek gra za darmo, zmagając się nie tylko z rywalkami, ale też z dyskryminacją i lekceważeniem.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]