Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Przytulić pokot

Przytulić pokot

05.09.2017
Czyta się kilka minut
Przyroda jest człowiekiem coraz bardziej przerażona, mówią ci, którzy idą do lasu utrudniać myśliwym polowania.
Aktywiści grupy Basta uniemożliwiają polowanie z okazji Dnia św. Huberta, Pargowo k. Kołbaskowa, listopad 2016 r. MARCIN BIELECKI / PAP
P

Półdzikie tereny gdzieś na Podkarpaciu. Myśliwi ze strzelbami w zmarzniętych dłoniach brną przez zaspy. Podnoszą lufy, celują i widzą coś, czego tutaj się nie spodziewali. Przed muszkami strzelb przechadzają się powoli zgarbione siwe staruszki.

– Ty! – dziwi się jeden z myśliwych. – Ta jedna to chyba nie jest baba!

Nie jest. Staruszki to w rzeczywistości młodzi ludzie, którzy sprzeciwiają się polowaniom. Jeśli będą się kręcić w pobliżu myśliwych, ci nie będą mogli oddać ani jednego strzału. Przebierają się za starsze kobiety i wychodzą na swój „spacer” po lesie. W podobny, pokojowy sposób blokują polowania ludzie z Trójmiasta, Bydgoszczy, Torunia, Warszawy, Wrocławia i wielu innych miejscowości. Kim są?

Psujemy humory

Michał, Bydgoszcz: – Któregoś razu szedłem górskim szlakiem i natknąłem się na dziką lochę z kilkoma warchlakami....

14974

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie jestem entuzjastą myśliwych i polowań, ale w tekście brakuje mi odpowiedzi drugiej strony. Szczególnie, że z niektórych z powyższych wypowiedzi aktywistów wyłania się bardzo niekorzystny (i mam wrażenie, że w sporej części zakłamany) obraz myśliwego. Że to niby człowiek zakompleksiony (ma potrzebę kontroli nad życiem innych stworzeń), sadystyczny (przyjemność czerpie z zabijania), tchórzliwy (bo strzela z ambony, zamiast podejść do dzika z dzidą). A może do polowań ciągnie myśliwych coś innego, a sposoby polowania i gospodarowania lasem wynikają z czego innego? Czy nie ma myśliwych, którzy chodzą na polowania, ale zwykle nie oddają ani jednego strzału? Czy ambona nie jest przypadkiem po to, aby ograniczyć tor lotu pocisku (bo z góry trzeba strzelać w dół)? Jakie znaczenie ma, że myśliwi w większości są z tzw. elit? Czy to ma im umniejszać i dlaczego? Owszem, opisanych jest kilka nieprzyjemnych konfrontacji aktywistów z myśliwymi. Ale co to za próba? Przecież są jeszcze ci myśliwi, którzy w konfrontacje z aktywistami nie wchodzą. Nie wiem, jak jest naprawdę, ale chyba mam podstawy, by przypuszczać, że powyższy artykuł przynajmniej w części jest dla myśliwych krzywdzący. Tygodniku, przydałaby się dla równowagi wypowiedź drugiej strony.

Nie wiem co myśleć o ludziach którzy robią sobie wypchane trofea z innych stworzeń? (Predator z pewnej serii filmów sf?), ale jak na mój gust zdrowe to nie jest. Niech polują na świnie, byki, koguty a potem ucztują i zjadają, będzie to bardziej zgodne z prawami natury.

a raczej poczucia przynależności to prosta sprawa. Taki ktoś czuje wïększą bezkarność, bo ma pewne przywileje, którymi może zagrać. Może liczyć na wsparcie podobnie czujących się i uprzywilejowanych. Do tego wystarczająca społeczna obojętność i folwark działa - jak obecna pisowska elita.

Swoją drogą nie za bardzo rozumiem, dlaczego przeciwnicy polowań przebierają się za staruszki. :) Żeby postraszyć myśliwych? Bo stara baba to może być czarownica i uroki jakie rzucić? :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]