Reklama

Ładowanie...

Przymus miłości

25.04.2004
Czyta się kilka minut
Kiedy rozmawiam z młodymi ludźmi szukającymi życiowego powołania, odkrywam w nich czasem lęk przed wolą Boga. Mówią: Boję się, że On zaprowadzi mnie tam, dokąd nie chcę; będę musiał robić rzeczy, na które nie mam ochoty. Boję się cierpienia i niezrealizowania; boję się, że dźwiganie krzyża, który dostanę, przekroczy moje możliwości.
-

---ramka 328432|prawo|1---Mają wizję Boga okrutnego, który dręczy wybranych, nakładając na ich barki ciężary nie do uniesienia. Powołanie kojarzy się im z przymusem, który niszczy człowieka, odbiera mu szczęście i każe się wyrzec własnej woli. Dla tych ludzi słowa Jezusa wypowiedziane w rozmowie z Piotrem nad Jeziorem Tyberiadzkim muszą brzmieć bardzo groźnie: “Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz". Słyszą w nich słowa tyrana, który chce zmusić biednego apostoła do nieludzkiego wysiłku.

Opowiadam im wtedy zdarzenie sprzed wielu lat. Gdy pracowałem w Szczecinie, rozmawiałem pewnego dnia z dwoma studentami, którzy przyjechali nocnym pociągiem z Przemyśla. Jeden miał zdawać zaległy egzamin komisyjny w Wyższej Szkole Morskiej, drugi...

2917

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]