Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Prymas Hlond bez retuszu

Prymas Hlond bez retuszu

11.06.2018
Czyta się kilka minut
Nie miał pomysłu na pokojowe współistnienie Polaków i Żydów w jednym państwie. To prawda: nie były to czasy dialogu. Ale czy od kandydatów na ołtarze nie oczekujemy wyrastania ponad schematy swoich czasów?
Kard. August Hlond na czele orszaku dostojników w trakcie uroczystości na Heldenplatz w Wiedniu, wrzesień 1933 r. NAC
P

Postęp procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda „będzie postrzegany w społeczności żydowskiej i poza nią jako wyraz aprobaty jego niezwykle negatywnego podejścia do Żydów” – napisał w imieniu Komitetu Żydów Amerykańskich rabin David Rosen w liście do kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan (w jego kompetencjach znajduje się także dialog z Żydami).

Rabin podał przykłady niegodnego postępowania Hlonda: przedwojenny list pasterski opisujący Żydów jako wrogów Kościoła i wzywający do omijania ich sklepów, odmowę publikacji po wojnie wezwania do zaprzestania aktów przemocy wobec Żydów i brak potępienia pogromu kieleckiego z 1946 r.

Prymasa od ołtarzy dzieli już tylko stwierdzenie cudu uzdrowienia za jego wstawiennictwem. Sprawdźmy, czy istnieją powody, dla których należałoby powstrzymać proces na jego ostatnim etapie.

...
28343

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Anarchia moralna pustoszy świat. Jakieś nieprzestrzenne siły łamią sumienia. Bolszewizacja umysłowości podważa wszelkie zasady etyczne. Dusze dziczeją. Zwierzęcieje człowiek. Pod pozorem kultury i postępu rozprzestrzenia się satanizacja życia”...Słowa jakże aktualne dzisiaj-szczególnie w czasie globalnego przyspieszenia po upadku "komuny" w świecie. Dając tą niepokojącą diagnozę społeczną, kard. Hlond obarczał nią (także) żydów, ale nie w sensie etnicznym, czy wiary(tzw. starowierców), tylko w sensie społecznego wyobcowania, braku poczucia więzi ze środowiskiem, w którym się zyje; traktując drugich tak, jak pasozyt swego żywiciela-jednostonnie go wykorzystując. O ile w monolitycznym(pod względem uniwersalnej wartości)społeczeństwie średniowiecznej Europy, można było identyfikować owego "obcego pasozyta" jako Żyda( także wskutek dość niefortunnej "polityki getta" chrześcijańskich władców), o tyle w zatomizowanym "pluralistycznym" społeczeństwie nowożytnym, owym "pasozytniczym żydem" może być (i jest)ktoś, kto nie jest etnicznym żydem, ani nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek wyznaniem żydowskim. Takim globalnym pasożytem jest nowozytny system finansowy polegający na emisji pieniądza poprzez oprocentowany dług bankowy, który daje mozliwość ograbiania z czasu pracy jej wykonawców(najemników), przez właścicieli bankowego credo, czyli dysponujących społecznym zaufaniem. A w takich USA, to wśród tych właścicieli dominowali(dominują) WASP-y, czyli "biali, anglosasko-protestanccy Amerykanie". Czyli "żydem-pasozytem" może stać się każdy z własnego wyboru, także chrześcijanin, gdy ten odwróci się od Matki Kościoła i Jej nauki, ku zwodniczym podszeptom własnego serca.

Że Hlond wzywał do pokojowego bojkotu i wyobcowania Żydów, ale zabraniał zabijać ? W na wskroś chrześcijańskich Niemczech NSDAP też początkowo tylko ogłaszała że prawdziwi Niemcy to nie Żydzi i wzywała do bojkotu żydowskich sklepów, a potem, mimo że "Zasady chrześcijańskie nie dopuszczają mordu politycznego" Niemcy mordowali Żydów bez skrupułów. Polacy, jak się ostatnio coraz bardziej okazuje, nie byli wiele lepsi. Także tu świętości nie widać, a tylko naiwność i życzeniowe myślenie, że w pogardzie i odrzuceniu można się zatrzymać w pół drogi. Zatem może świętość się należy, bowiem zawierzył Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi? Czyli zrobił dokładnie to do czego wzywał Jezus Chrystus? Jak nas naucza ta ewangelia, której jeszcze jakoś nie znalazłem w swojej Biblii? Co w tym świętego? Co w tym EWANGELICZNEGO? A notatki odnośnie wizji monarchii katolickiej, to, przepraszam, nieco żenujący przejaw prostego, magicznego myślenia o polityce, a nie proroczej wizji danej od Boga. Gdyby Hlond wziął sobie do serca 3. rozdział listu do Kolosan ("A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania...") i gdyby wzywał katolików do okazywania otwartości, zaufania i szacunku wszystkim Żydom, wtedy bym zawołał - Święty! A tak - to dla mnie Hlond pozostanie tylko typowym dla swojego okresu hierarchą, sprawnym urzędnikiem, który może niczego zasadniczo nie sp..., ale też niczym szczególnym się nie wykazał. A już na pewno nie tym, że był jakoś święty - inny i wyjątkowy.

papieży i kardynałów się w pierwszej kolejności uświęca, oczywiście sami papieże i kardynałowie za tym stać muszą, a czyniąc to [nietrudno się domyślić] mają nadzieję na własne po śmierci wywyższenie - Hlond jest doskonałym przykładem takiego za sam kapelusz przeznaczonego do kanonizacji - tak naprawde i po prostu, obrzydliwa jest cała ta załgana idea i procedura, a z cytowanych dokumentów wyłania się o b r z y d l i w a postać kardynała

O czym pisał m.in. papież Pius XI w encyklice "Mit brennender Sorge" z marca 1939 roku(czyli jeszcze przed wybuchem II wojny światowej), w której m.in. został potępiony antysemityzm.

to juz bylo daleko za pozno zeby pozostawac przy goloslownych deklaracjach. A niszczenie Zydow sie KK po prostu oplacalo

Miał przeciwko dywizjom nazistów wystawić swoją szwajcarską gwardię? Może Kościół zbyt opieszale reagował na postępy faszyzmu w Europie, bowiem kierował się polityką mniejszego zła, traktując faszyzm jako polityczną siłę zdolną przeciwstawić się postępom bolszewickiego komunizmu(polityka z reguły ma niewiele wspólnego z zasadami Ewangelii). A ten bolszewizm miał wizerunek "żydokomuny"-przez masowy udział Żydów w tym ruchu, a czego wizerunkiem był choćby i Lew Trocki-współorganizator pierwszego sowieckiego państwa.

prosze się zdecydować, albo papież ma wpływy i dysponuje realną władzą - albo nie i jest jedynie papierowym smokiem - a co do twarzy, nie ma bardziej żydowskiego oblicza niż to, które firmuje kościół katolicki i którym się katolicy szczycą, określenie "żydokomuna" doskonale też pasuje do tego fenomenu

Papież ma „wpływy i realną władzę”. Realną władzę dziedziczoną od czasów Św. Piotra, który z kolei władze otrzymał od Chrystusa, czyli Tego, który rzekł, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. O jaką władzę chodzi, to już każde dziecko po religii wie, tylko eddipoluś nie wie. A eddiepolo pamięta wizyty JPII w PRL i nastroje z tym związane? A pamięta zamach na życie papieża? Tamte nastroje i wydarzenia były ilustracją, tego o jaką władzę chodzi i jakiej mocy jest ta władza. A może eddiepolo marzy o takim papieżu jak pamiętny Juliusz II, co tak bardzo chciał naśladować Cezara? Skądinąd intersujący, był to na swój sposób bardzo pokorny człowiek. Ale ciekawe, że osoba tego papieża to młyn na wodę przeciwników KK wszelkiej maści, wszak Juliusz z mieczem w ręku przespał pełznącą jak smok reformację, dokładając swoje trzy grosze do nieciekawego wizerunku instytucjonalnego Kościoła. A może Eddie marzy o takim Marcinie Lutrze? Tylko nie wiadomo, czy Marcin Luter byłby w stanie wyjąc miecz z pochwy, poza tym, o którym, że tak powiem wiadomo, że potem używał, hm., hm… Czy wreszcie Eddie marzy o nowym Leninie, hmm? Tego wątku chyba nie musze rozwijać, tym bardziej że eddiepolo chyba regularnie uczęszczał na zajęcia doktrynalne z ZSMP – zgadłem? Pewnie na wypadek Eddiepolo zapisał się do Solidarności, bo wiadomo, że przezorny zawsze ubezpieczony…

to bardzo ciekawy wywód

pod warunkiem że Szanowny Pan podeśle mi materiały źródłowe do swej biografii... Na samych Pańskich komentarzach jechać nie mogę. Sam widzisz, jakie z tego powstają Twe Portrety, skądinąd ciekawe, nieprawdaż?

Mało sensowny komentarz z punktu widzenia teologii zbawienia. Szatan nie robi nic, co opłaca się Kościołowi katolickiemu. Proszę tego nie zapominać,jeśli jesteś Lheno chrześcijanką...

"Nie miał pomysłu na pokojowe współistnienie Polaków i Żydów w jednym państwie..." Bo to nie kwestia na żadną ludzką głowę...Ale jest nadzieja, jaką dają słowa Apostoła-choćby te z Listu do Rzymian 11-tego rozdziału: " Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą1, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina... Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich pomniejszenie - wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!... Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy - byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania - że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy7." Czyli-spoko. Jezu, ufamy Tobie, że jak obiecałeś, zgromadzisz pierwsze i drugie owce w jedną owczarnię. I będzie jedna owczarnia i jeden Pasterz. I jeden naród Powszechnego Kościoła Chrystusowego

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]