Reklama

Pożegnanie z Dachem Świata

Pożegnanie z Dachem Świata

w cyklu STRONA ŚWIATA
19.03.2019
Czyta się kilka minut
Wygląda na to, że gdy zabraknie Dalajlamy, przepadnie też sprawa Tybetu. Dalajlamie zaś lat nie ubywa, coraz mniej podróżuje, a wielcy tego świata, niegdyś zabiegający o spotkanie z nim, ostatnio go unikają.
Dalajlama w Bodh Gaja, Indie, 31 grudnia 2018 r. / FOT. AFP/East News
Dalajlama w Bodh Gaja, Indie, 31 grudnia 2018 r. / FOT. AFP/East News
T

To już 60 lat, odkąd uciekł do Indii przed Chińczykami, którzy uważają Tybet za swoją własność, a w marcu 1959 r. krwawo stłumili zbrojne powstanie zwolenników Dalajlamy i złamali tybetański opór wobec zwierzchności Pekinu. Właśnie minęła kolejna rocznica wybuchu powstania. Jeszcze niedawno odnotowywano ją na świecie, przypominano o historii Tybetańczyków, zarówno tych tysięcy na wygnaniu, jak i kilku milionów w kraju. Ostatnia, mimo że okrągła, minęła ledwie zauważona. W indyjskim miasteczku Dharamsala, stolicy Tybetańczyków na uchodźctwie, odbyły się stosowne uroczystości, ale poza garstką posłów z dziesięciu państw nie wziął w nich udziału żaden liczący się polityk ani urzędnik zza granicy, nie przyjechali żadni znaczący ani sławni goście.

Ucieczka do małej Lhasy

Powstanie wybuchło 10 marca 1959 r., gdy zwolennicy Dalajlamy w Lhasie chwycili za...

14133

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„komunistyczna rewolucja przyniosła mu wolność, obaliła feudalne rządy i wyzysk dalajlamów” Może nie do końca to prawda, ale o wyzysku dalajlamów niejedno da się powiedzieć. W końcu to oni ponoszą winę za zacofanie, biedę i ciemnotę swego ludu, Do młodych Tybetańczyków zaczyna docierać, że jedyna droga do lepszego życia wiedzie przez Chiny. Oglądałem kiedyś reportaż, w którym stwierdzono, że każda rodzina musi wyżywić co najmniej jednego mnicha, to dopiero jest oświecenie.

bardzo pouczający jest transfer z New Delhi na przykład do Leh, stolicy Ladakhu - najlepiej autobusem... w pewnym momencie wjeżdża się w krainę buddyzmu - ja to kiedyś przeżyłem, nie zapomnę tego wrażenia, po hektyce doliny i horrorze górskich dróg[??] nagle znalazłem się w cudownej krainie przyjaznych i uśmiechniętych ludzi, himalajskie krajobrazy są tylko wisienką na nie-z-tej-ziemi torcie...

Mimo tego, że sprawą się interesuję od dawna i większość z informacji w artykule to dla mnie nie nowość, czytam Pana teksty z dziką przyjemnością - są dobre językowo, pisane kameralnym tonem a jak się człowiek już tak wyciszy to spotyka go smaczna niespodzianka, tu w postaci puenty o odrodzeniu Dalajlamy (rewelacja). W artykule o Pakistanie tą perełką, którą uznałam za przezabawną, była informacja o tym, że porwany indyjski wojskowy stwierdził, że Pakistańczycy to dżentelmeni i mają pyszną herbatę. Nie wiem, czy tylko mnie to okrutnie bawi, ale naprawdę, takie informacje rozjaśniają dzień w kraju zwanym Polską. Także dzięki!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]