Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

PiS budzi elektorat

PiS budzi elektorat

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Końcówka roku to kolejne rekordy sondażowe PiS.
W

Wymiana na fotelu premiera na chłodny rozum powinna była niemiło zaskoczyć część elektoratu zwanego potocznie socjalnym, w dodatku stanowiła mało efektowny moment kulminacyjny przewlekłego spektaklu pod hasłem rekonstrukcji rządu. Ale nawet to nie osłabiło notowań PiS, przeciwnie, w pewnych badaniach można było prześledzić niewielki skok w porównaniu z poprzednimi.

Roztrząsanie szczegółowych wyników, czy na razie „bliżej 40, czy już prawie 50”, nie ma obecnie większego sensu, ponieważ do wyborów został prawie rok – a zresztą wybory samorządowe rządzą się trochę inną logiką i przekrojowe, ogólne badania, jakie oglądamy w mediach, mało nam mówią o perspektywach utrzymania władzy w województwach i metropoliach (szczegółowo pisze o tym Rafał Matyja w dziale Kraj). Należy raczej skonstatować ewidentny trend wzrostowy PiS przerywany tylko minimalnymi wahnięciami, a jedyny płodny politycznie kierunek myślenia dotyczy dwóch spraw: jakie potrzeby swojej dotychczasowej bazy wyborczej PiS potrafi zaspokajać i czyni to skutecznie pomimo ewidentnych kłopotów z realnym rządzeniem? I po drugie: czy PiS-owi udało się poszerzyć pulę obywateli w ogóle zainteresowanych udziałem w wyborach, a zatem wyjąć pewną liczbę ludzi w sondażach z kategorii „nie wiem/nie zagłosuję”?

Proste rankingi partii publikowane na czołówkach gazet tego nam nie pokażą, bo za podstawę procentowania przyjmuje się w nich zazwyczaj ludzi deklarujących zamiar głosowania i pomija się tam dynamikę frekwencji oraz preferencje wyborcze takich świeżo upieczonych wyborców. Intuicja jednak – a także pewne obserwacje badaczy, których mieliśmy okazję w mijającym roku publikować – podpowiada, iż takie zjawisko istotnie zachodzi. Być może jest to dalekosiężny skutek transferu „500 plus”, który po raz pierwszy dał odczuć wielu ludziom w bezpośredni sposób przełożenie politycznej zmiany na świat ich życia codziennego. Bez względu na nasze rozumienie przyczyn warto śledzić to zjawisko jako jeden z najważniejszych czynników politycznych zmian najbliższych miesięcy. Tego rodzaju przebudzony elektorat może się okazać zasobem, który da PiS-owi o wiele trudniejszą do podkopania przewagę nawet w perspektywie średnioterminowej. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]