Państwo już tutaj nie mieszka

Liberałowie chcieli, by ograniczyć podatki do absolutnego minimum. PiS wpadł na to, że można najpierw ściągać wysokie podatki, by – po przejęciu części z nich – zwracać je podatnikom.

Reklama

Państwo już tutaj nie mieszka

Państwo już tutaj nie mieszka

17.05.2021
Czyta się kilka minut
Liberałowie chcieli, by ograniczyć podatki do absolutnego minimum. PiS wpadł na to, że można najpierw ściągać wysokie podatki, by – po przejęciu części z nich – zwracać je podatnikom.
Przeprowadzka prywatnej szkoły, Warszawa, czerwiec 2019 r. Fot. PIOTR MOLECKI / EAST NEWS
W

W Polsce państwo zawsze było słabe, ale czasami ukrywało to dzięki represjom, propagandzie sukcesu i retorycznej stanowczości. Od sześciu lat wycofuje się z kolejnych dziedzin polityki, głosząc hasła solidarności, wzmocnienia narodowej wspólnoty i socjalnych dobrodziejstw, które szybko obracają się przeciwko ich beneficjentom. Więcej: pod hasłami walki z prywatyzacją odbywa się ukryta prywatyzacja ryzyka obywateli, usług publicznych i instytucji państwowych. Odchodzimy od europejskich modeli państwa dobrobytu, ale wbrew głoszonym przez część opozycji hasłom wcale nie zbliżamy się do Rosji, lecz do modelu państw południowoamerykańskich.

Solidarność wymuszona

Państwa powstały, aby rozwiązać problemy, których nie da się rozwiązać ani przez indywidualne działania obywateli, ani za pomocą organizacji społecznych. Pozostawienie bezpieczeństwa wewnętrznego w rękach obywateli...

16771

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]