Orlen przed wyborami pudruje inflację i traci miliardy

Państwowy gigant zaniża ceny paliw na potrzeby kampanii. Od lipca Orlen mógł w ten sposób stracić nawet 2 miliardy złotych. Nie ma to, rzecz jasna, nic wspólnego ani z wolnym rynkiem, ani z racjonalnym zarządzaniem.
Czyta się kilka minut
Stacja paliw Orlen. Kraków, 28.09.2023 / fot. Beata Zawrzel/REPORTER
Stacja paliw Orlen. Kraków, 28.09.2023 / fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Inflacja we wrześniu, jak podał Główny Urząd Statystyczny, spadła do 8,2 proc. – czyli do najniższego poziomu od listopada 2021 r. Prezes Glapiński dostarczył więc swemu środowisku politycznemu jakże potrzebny mu przed wyborami sukces: wskaźnik wzrostu cen i usług jest znów jednocyfrowy (odczyt z sierpnia zatrzymał się na poziomie 10,1 proc.). Sponiewierani przez drożyznę konsumenci mogliby się tym cieszyć pospołu z PiS i szefem NBP – gdyby inflacja faktycznie była jednocyfrowa. A nie jest. Działania rządu i podległych mu spółek Skarbu Państwa stworzyły jedynie sytuację, która pozwoliła na krótko zbić jej odczyt do pożądanego poziomu. Bez tej inżynierii mielibyśmy wciąż sporo ponad 10 proc.

Jak się pudruje inflację, żeby w spotach wyborczych wyglądała na niższą niż w rzeczywistości? Od lipca kontrolowany przez państwo Orlen sukcesywnie zaniża ceny benzyny i diesla. Płocki gigant kontroluje ok. 65 proc. rynku hurtowego i z łatwością narzuca stawki konkurencji. Sam również ostro obniża ceny detaliczne na swoich stacjach. Litr benzyny kosztuje tam dziś poniżej 6 zł – i to w sytuacji, gdy ropa i dolar drożeją od miesięcy.

Analitycy funduszu inwestycyjnego Polaris FIZ szacują, że realna, odzwierciedlająca koszty produkcji cena benzyny powinna być dziś o 16 proc. wyższa. W przypadku diesla – aż o 22 proc. Od lipca Orlen mógł w ten sposób stracić nawet 2 miliardy złotych. Nie ma to, rzecz jasna, nic wspólnego ani z wolnym rynkiem, ani z racjonalnym zarządzaniem. Ale wspiera kampanię wyborczą PiS opowieścią o „szybko spadającej inflacji”. Z obliczeń Polityki Insight wynika, że Orlen urwał w ten sposób z wrześniowego odczytu aż 1,9 punktu procentowego (8,2+1,9=10,1).

Paliwa zaczyna miejscami brakować, bo klienci tankują na zapas, a hurtownicy ograniczają sprzedaż, nie chcąc pozbywać się towaru poniżej kosztów produkcji. Możliwe, że robi to też Orlen, bo na jego stacjach doszło ostatnio do serii awarii dystrybutorów. Jak pokazał przeciek z firmowej korespondencji, w ten sposób nakazano pracownikom i ajentom przykrywać braki paliw.

Awarie dystrybutorów paliwa na stacjach Orlen. Rumia, 29.9.2023 / Fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Do wrześniowego spadku inflacji przyłoży się nie tylko Orlen. Rząd zaplanował też obniżkę cen prądu dla odbiorców indywidualnych, ogłoszoną we wrześniu, ale wstecznie do stycznia. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2023