Od zwyczajności do potworności

W nowej kolekcji na DVD ukazały się filmy dokumentalne "Stalin. Korzenie terroru" oraz "Hitler. Studium zbrodni" zrealizowane przez BBC.
Czyta się kilka minut
„HITLER. STUDIUM ZBRODNI”, „STALIN. KORZENIE TERRORU” – prod. BBC, Wielka Brytania 2003, 2005. Dystryb. DVD Best Film. /
„HITLER. STUDIUM ZBRODNI”, „STALIN. KORZENIE TERRORU” – prod. BBC, Wielka Brytania 2003, 2005. Dystryb. DVD Best Film. /

Nad trupem radzieckiego wodza stoją kolejno: Wiaczesław Mołotow, Nikita Chruszczow, Ławrientij Beria, córka Stalina Swietłana oraz jego syn Wasilij. Jak w klasycznym kryminale Agathy Christie narrator zastanawia się: który z nich zabił? Czy byli to polityczni adwersarze, czy może ktoś z latami zaniedbywanej i srogo prześladowanej rodziny? Telewizja BBC nie po raz pierwszy znalazła sposób, jak z ciężką problematyką historyczną trafić pod strzechy. Po kilku latach docierają również i do nas starannie wydane zestawy DVD z filmami dokumentalnymi poświęconymi dwóm największym satrapom XX wieku. Spełniają one rolę podwójnie edukacyjną: prześwietlając obrosłe mitologią, przetrawione przez popkulturę historyczne postacie, uczą jednocześnie, jak powinna wyglądać misyjna działalność szanującej się publicznej telewizji.

Niemal kino akcji

Filmy "Stalin. Korzenie terroru" oraz "Hitler. Studium zbrodni" mają wszelkie cechy nowoczesnego dokumentu telewizyjnego, miksującego w wartkim tempie archiwalia ruchome i nieruchome, czarno-białe i kolorowe, z materiałami inscenizowanymi i wypowiedziami współczesnych ekspertów. Sceny fabularyzowane bardziej kojarzą się z rasowym kinem akcji niż statycznym teatrem telewizji, czego najlepszym przykładem jest suplement "Zabić Hitlera", opowiadający o niedoszłej do skutku "Operacji Foxley" z 1944 roku, czyli przygotowanym przez brytyjski wywiad zamachu na führera (który miał również swój polski akcent). Oglądamy nieomal thriller szpiegowski, przerywany raz po raz dysputami historyków i wojskowych strategów, spierających się o sens rzeczonej operacji. W końcówce filmu dominuje tryb przypuszczający: czy zakończony sukcesem zamach rzeczywiście przyspieszyłby zakończenie wojny, ocalając tym samym miliony istnień ludzkich? A może zbudowałby Hitlerowi męczeński mit, który utrudniłby rozprawę z nazizmem?

Brytyjscy realizatorzy, na przekór tendencjom dominującym od lat w kinie, podążają drogą najprostszą, starając się nie mitologizować antybohaterów, a jednocześnie ich nie trywializować. Słynny "Upadek" Olivera Hirschbiegela próbował uczłowieczyć hitlerowską bestię. Komedie w stylu "Adolf H. - ja wam pokażę!" Dani Levy’ego chciałyby ją odczarować przez ośmieszenie. Philippe Mora w legendarnej "Swastyce", która 36 lat przeleżała na półkach, quasi-dokumentalną narrację o Hitlerze zmontował z jego prywatnych home movies, ukazujących wodza w sielskiej, górskiej scenerii, pośród dzieci, zwierząt i sympatycznych ludzi, w rodzaju Himmlera, Goebbelsa czy Speera. Dla odmiany, Aleksander Sokurow w swojej trylogii o tyranii ("Moloch" o Hitlerze, "Cielec" o Leninie, "Słońce" o cesarzu Hirohito) zmonumentalizował postacie dwudziestowiecznych despotów, uczynił z nich owiane mgiełką tajemnicy ikony zła absolutnego i przez to jakby bezosobowego.

Stalin u spowiedzi

Dokumenty BBC nie mają wygórowanych ambicji artystycznych ani komercyjnych ciągot. Poprzez rekonstrukcję losów (od zwyczajności do potworności) sprowadzają antybohaterów do rozsądnego poziomu, co widzowi młodemu, zdezorientowanemu przez zmanipulowane wizerunki, może dostarczyć zdrowej historyczno-filmowej strawy.

Choć nie mogło się obyć bez kilku ziaren pieprzu. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach nawet historia podlega tabloidyzacji. Dlatego w filmie "Hitler. Studium zbrodni" wiele miejsca poświęcono choćby domniemanemu homoseksualizmowi führera. Miał za tym przemawiać aseptyczny charakter jego związku z Ewą Braun czy niedwuznaczne wspomnienia jego towarzyszy z okopów pierwszej wojny światowej. Spekulacje pozostają jednak otwarte, a psychoanaliza ustępuje ostatecznie miejsca rzeczowej analizie.

Tu wspomnieć trzeba o jeszcze jednym, czysto dokumentacyjnym walorze filmów BBC, który ujawnia się w szczególności przy "Stalinie", gdzie realizatorom udaje się dotrzeć do ostatnich żyjących ludzi z najbliższego kręgu bohatera filmu. Z ust jego krewnej usłyszymy na przykład o tym, jak to Józef Wissarionowicz, niedoszły ksiądz prawosławny z gruzińskiego Gori, wstrząśnięty inwazją Hitlera na ZSRR, w latach 40. kilkakrotnie... przystępował do spowiedzi. Nawet jeśli to tylko barwna legenda, nie jesteśmy w stanie zapomnieć, że dostarcza nam jej kobieta, w której żyłach płynie krew jednego z największych krwiopijców nowoczesnej Europy.

"HITLER. STUDIUM ZBRODNI" (cz. 1. "Narodziny dyktatora", cz. 2. "Zabić Hitlera"),

"STALIN. KORZENIE TERRORU" (cz. 1. "Największy potwór XX wieku", cz. 2. "Kto zabił Stalina?") - prod. BBC, Wielka Brytania 2003, 2005. Dystryb. DVD Best Film.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2010