Reklama

Normalna rzecz

Normalna rzecz

30.11.2020
Czyta się kilka minut
Nie mogę się zdecydować, czy pęka mi serce, czy pękam ze śmiechu, gdy milczący w ważnych sprawach emerytowany kardynał-sekretarz komentuje dla KAI historyczne wydarzenie: rekolekcje episkopatu online.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
D

Drogi Pierwszy Urzędzie Skarbowy, ksiądz profesor z papieskiego uniwersytetu mówi, że w Kościele to normalna droga. Poza tym, na szczęście już się przedawniło. Jeśli jednak trzeba, chętnie zgłoszę czynny żal. Serio żałuję. Najbardziej, że nie wykrztusiłam: na czarno nie pracuję, proszę księdza.

Rzecz w tym, że przyjęłam wynagrodzenie w kopercie za pracę dla instytucji kościelnej. Wzięli mnie z zaskoczenia, a potem gryzło mnie obywatelskie sumienie. Teraz jednak, drogi Pierwszy Urzędzie Skarbowy, okazuje się, że to wszystko normalne. Kardynał-sekretarz świętego też pieniądze przyjmował i dawał. „To jest tak normalna droga w Kościele, że tylko niewiedza może kogoś bulwersować” – podkreśla ksiądz profesor, gdy go broni (czy na pewno broni?). W każdym razie żaden dolar mu się nie przykleił, tak mówią. Ani księżom, którzy na zagraniczne studia dostawali kasę bez pokwitowań....

4537

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie mogę się doczekać kolejnych Pani felietonów. Świetny tekst. Dziękuję

pręży się taka nadzieja od dwóch tysięcy lat i powiedzmy sobie szczerze, nic z tego prężenia póki co się nie wykluło - no to niech się dalej pręży, a z nią niech się prężą i wyprężają zawodowi kaznodzieje i naiwni pastuszkowie - jednak doświadczenie uczy, że w takich choćby przypadkach jak komentowany przez p. ZR nie prężąca się nadzieja, a wiadro zimnej wody na swój własny czerep wylane i otwarcie szeroko oczu bywa najlepszym remedium - ten k o ś c i ó ł jest n a g i

pięknie, choć nienormalnie... \

Ale na już nie mam nadziei że za mojego życia coś się w tym kościele zmieni i coraz mniej mnie to obchodzi. Oglądam sobie kobiety w kościele anglikańskim i zastanawiam czy tam jest normalnie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]