Reklama

No właśnie

No właśnie

24.11.2006
Czyta się kilka minut
Tytuł ma wyrażać bezradność. Bo tak właśnie jest.
W

Wszystko już napisano i dodawać nie ma czego. Doniesienia pojawiły się w prasie codziennej, wysokonakładowej, więc nawet powtarzanie za nią zdaje się nie mieć sensu. Powtórzmy jednak:

"Ta wojna trwa od kilku lat.

Po jednej stronie zwykli, staromodni piechurzy.

Po drugiej stronie - stale rosnąca armia właścicieli motocykli, quadów (...), skuterów śnieżnych.

Walka toczy się na dziesiątkach szlaków pomiędzy Krakowem a Tatrami, wokół Gorlic, Rabki i Nowego Targu. Na Kowańcu, pod schroniskiem na Turbaczu, w masywach Babiej Góry, Pilska, w Beskidzie Żywieckim i Bieszczadach. W Ojcowskim Parku Narodowym. W ścisłych rezerwatach. (...) Zmotoryzowani są w tej batalii zdecydowanie górą" (Jarosław Sidorowicz i Michał Olszewski, "Wojna na szlaku", "Duży Format" nr 45/06).

Z tego i z wcześniejszych tekstów...

2951

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]