Reklama

Neil Young kontra prezydenci

Neil Young kontra prezydenci

w cyklu Strona świata
15.11.2019
Czyta się kilka minut
Weteran i jedna z legend rocka postanowił na stare lata zostać Amerykaninem – tylko po to, by w przyszłorocznych wyborach móc zagłosować przeciwko Donaldowi Trumpowi.
Neil Young podczas wręczenia Nagród Grammy, Los Angeles, 2014 r. / FOT. ROBYN BECK / AFP PHOTO / EAST NEWS
U

Urodzony w Kanadzie muzyk osiadł w USA już w połowie lat 60., gdy kraj ten stał się światową stolicą młodzieżowego buntu przeciwko wojnie w Wietnamie, konsumpcjonizmowi i konformizmowi starszego pokolenia oraz wszystkim starym obyczajom, modom, rytuałom, prawidłom i wartościom. Young, zadeklarowany hippis i pacyfista, uchodził za jednego z najważniejszych bardów młodego pokolenia, a z czasem wyrósł na rockowego klasyka. W latach 80. i 90. pokolenie muzyki grunge okrzyknęło go swoim duchowym i muzycznym ojcem chrzestnym.

Young, który w tym tygodniu świętował 74. urodziny, osiadł w Kalifornii i spędził w niej prawie całe dorosłe życie, ale dopiero teraz zdecydował się wystąpić o amerykański paszport. „Chcę być obywatelem dwóch państw – Kanady i USA – i w obu mieć prawo głosu. Wystąpiłem niedawno o nadanie mi obywatelstwa USA i przeszedłem stosowny test. Polegał na rozmowie, podczas której zadano mi wiele pytań, a ja odpowiedziałem na nie z pełną szczerością i zdałem” – napisał muzyk na swojej stronie internetowej. A w wywiadzie dla gazety „Los Angeles Times” dodał, że od lat płaci w USA podatki, wszyscy jego najbliżsi są Amerykanami i że chciałby mieć prawo głosu w sprawach kraju, w którym żyje. „Nie chodzi tylko o wybory prezydenta, ale choćby o kryzys klimatyczny, w sprawie którego rząd nic nie robi” – powiedział Young, który od lat walczy o ochronę środowiska naturalnego.

Rockman nie ukrywa, że chce głosować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w USA, by poprzeć przeciwnika Donalda Trumpa. Podobnie jak ogromna większość jego starych i młodych kolegów po fachu, Young nigdy nie krył swojej niechęci do Trumpa. Po wielokroć nazywał go publicznie „tak zwanym prezydentem”, „człowiekiem niezdolnym, by rządzić”, kłamcą, nienawistnikiem, „facetem bez jaj, który nie ma odwagi spojrzeć ludziom w twarz”.  „Ten gość nie ma nic wspólnego z krajem, do którego przybyłem, poznałem i pokochałem” – napisał Young na swojej stronie.

Irytowało go też, że podczas swoich wyborczych wieców w 2015 r. Trump, bez wiedzy i zgody muzyka, wykorzystywał jako muzyczny podkład najsławniejszy chyba z przebojów Younga, pieśń „Keep On Rocking In The Free World”. „Jego prawnicy załatwili mu to tak, że nie mam podstaw, by iść z tym do sądu” – przyznał Young. – „Ale ja nie życzę sobie, żeby grał moją muzykę”.

Przeciwko wykorzystywaniu ich utworów w wyborczej kampanii Trumpa protestowali też inni artyści – Rihanna, Pharrell Williams czy Axl Rose, wokalista zespołu Guns N’Roses. „Trochę mnie to również bawi” – przyznał Rose. – „Czy to nie ironia, że zwolennicy Trumpa słuchają na wiecach piosenek napisanych przeciwko niemu? Chyba nie rozumieją, o czym tak naprawdę w nich idzie”.

Ironią jest również to, że Trump, którego Young tak nie znosi, sam siebie zalicza do jego gorących wielbicieli. Był na wielu nowojorskich koncertach muzyka, a także jego zespołu, jaki tworzył z Davidem Crosbym, Stephenem Stillsem i Grahamem Nashem. Dziennikarze pisma „Rolling Stone” twierdzą, że w 2008 r. Trump sam zadzwonił do redakcji, żeby podzielić się swoim zachwytem dla kunsztu Younga. Ale zapytany o ulubiony utwór muzyka nie potrafił wymienić ani jednego tytułu. „Wszystkie lubię. Starsze numery wolę od nowszych, ale tak to już jest ze wszystkim” – powiedział Trump. „Albo ten kawałek, »Rock and Roll«! Jest nadzwyczajny!”

Po zaliczonym sprawdzianie na Amerykanina Neil Young liczył, iż zostanie obywatelem USA jeszcze przed urodzinami. Pojawiły się jednak trudności. „Powiedziano mi ostatnio, że muszę zaliczyć jeszcze jeden sprawdzian” – napisał Young. „Chodzi o to, że palę marihuanę i że niektórzy ludzie, którzy ją palą, stwarzają pewne problemy”. Klauzula „moralności”, wprowadzona w USA w kwietniu na wniosek prokuratora generalnego Jeffa Sessionsa, pozwala odmówić amerykańskiego obywatelstwa osobom, których zachowanie pod wpływem marihuany może zostać ocenione jako „niemoralne”.

Trump nie jest pierwszym prezydentem USA, z którym wojuje Neil Young, stary hippis, uważający wolność, prawa człowieka i życie w zgodzie z naturą za największe wartości. W latach 60. i 70. występował już przeciwko Lyndonowi B. Johnsonowi (1963-69) i Richardowi Nixonowi (1969-74), których potępiał za wojnę w Wietnamie i konserwatyzm, a tego ostatniego także za nadużywanie władzy. Kiedy w 1970 r. na uniwersytecie Kent w starciach z policją zginęło czterech uczestników demonstracji przeciwko wojnie w Wietnamie, Young, grający wtedy w zespole z Crosbym, Stillsem i Nashem, napisał piosenkę „Ohio”.

W latach 80. krytykował z kolei konserwatyzm Ronalda Reagana (1981-89), George’a Busha (1989-93) – to wtedy nagrał „Keep On Rockin’ In The Free World” – a ostatnio jego syna,  George’a W. Busha (2001-2009). Podczas prezydentury tego ostatniego skrzyknął dawny zespół: z Crosbym, Stillsem i Nashem nagrał płytę „Living With War” i ruszył w trasę koncertową, śpiewając na stadionach „Odwołajmy prezydenta!”. Wyliczał wtedy główne, jego zdaniem, grzechy prezydenta: „za to, że kłamie, że uwikłał kraj w wojnę, że nadużywa władzy, jaką mu powierzyliśmy, że trwoni nasze pieniądze, że nas szpieguje, że każde prawo łamie”.

Brzmi znajomo.

Polecamy: Strona świata - specjalny serwis "Tygodnika Powszechnego" z reportażami i analizami Wojciecha Jagielskiego

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]