Reklama

Nasza, nie cudza

Nasza, nie cudza

11.05.2003
Czyta się kilka minut
T

Tragedie rodzinne ostatnich miesięcy to niestety przede wszystkim sensacje medialne. Od słuchania i czytania o Gromniku i Łodzi podnosi się włos na głowie, ale równocześnie wszystko zdaje się pozostawać poza wymiarem społecznej rzeczywistości polskiej. Nie padają pytania: jak to w ogóle było możliwe? - pytania kierowane nie do urzędników (tu litania zaniedbań), lecz do polskiego sumienia społecznego. Matka pięciorga pozbawiająca życia troje na raz. Rodzice sześciorga kolejno przez lata mordujący czworo. Przecież nie na pustyni czy w leśnej głuszy, tylko w środku społeczności lokalnych. W Polsce, w której inicjatyw i instytucji opiekuńczych, pracujących naprawdę ofiarnie, chyba nie brakuje. W kraju, w którym głosy broniące życia nie są przecież ani wyciszane, ani tym bardziej zabronione. Jak to mogło być, że te dwa światy: czynionego dobra i rozpaczy - nie spotkały się w porę, aby...

1226

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]