Reklama

Na granicy życia. Felieton Zuzanny Radzik

23.05.2022
Czyta się kilka minut
Grzebali je pod rynną, podobno. Pradawnym zwyczajem. Do trumny wkładano różne przedmioty: żelazne nożyce, by się odcięła. Płótno, naparstek i nici, by dziergała w zaświatach dla osieroconego niemowlęcia.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
Z

Zbliżało to do pierwotnego przeznaczenia, miało ułatwić spełnienie w opiekuńczej roli. Bardziej niż z teologią nawet, kościelne zwyczaje bywały zgodne z pierwotną intuicją, że płyn, wydzieliny i krew to nieczystość. Bywało, że zwłok zmarłej w tym czasie nie wpuszczano do kościoła, w obawie przed zbezczeszczeniem świętej przestrzeni. To jednak niepokojące zjawisko, matka umierająca przy porodzie lub w połogu. Wierzono, że mogła być podatna na działanie sił nieczystych, które nie ustawało nawet po śmierci. Zakładano, że to powracająca na ziemię dusza, tęskniąca, niepokojąca, ale niegroźna.

Rodzącym, które przeżyły, organizowano po sześciu tygodniach wywód, religijny obrzęd z błogosławieństwem, którego zaniechał dopiero sobór w połowie XX w. Swoją drogą ciekawe. Zastanawiam się, czy wolę, że zwyczaj znikł, bo karmił się przekonaniem o nieczystości, czy żałuję, że nie towarzyszy...

4169

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]