Mury katedry w Paderborn skrywają koszmary

W krypcie katedry w Paderborn zawisła tablica z informacją o zaniedbaniach dwóch zmarłych biskupów w kwestii nadużyć seksualnych. Głosi, że przedłożyli oni reputację instytucji oraz sprawców nad cierpienie poszkodowanych.

15.07.2023

Czyta się kilka minut

Katedra i pałac cesarski w Paderborn. Niemcy, czerwiec 2022 r. / WERNER JUNGK / EAST NEWS
Katedra i pałac cesarski w Paderborn. Niemcy, czerwiec 2022 r. / WERNER JUNGK / EAST NEWS

Chodzi o kardynałów Lorenza Jae­gera, sprawującego urząd w latach 1941-1973, i Johannesa-Joachima Degenhardta (1973-2002). Wkrótce ma zostać udostępniony kod QR przekierowujący do szczegółowych informacji o nadużyciach duchownych w archidiecezji.

– Domagaliśmy się tej tablicy – mówi Reinhold Harnisch, rzecznik osób pokrzywdzonych molestowaniem seksualnym – bo milczenie i zaprzeczanie takim czynom przez całe dziesięciolecia musi się wreszcie skończyć.

Napis na umieszczonej w krypcie katedry tablicy brzmi: „Z dzisiejszej perspektywy, pochowani tutaj arcybiskupi popełnili poważne błędy w radzeniu sobie z nadużyciami seksualnymi podczas sprawowania urzędu. Zbyt często przedkładali ochronę i reputację instytucji oraz sprawców nad cierpienie poszkodowanych”.

Piekło za murami

Mury katedry w Paderborn skrywają koszmary, które Reinholda Harnischa (67 lat) prześladowały przez całe życie. Wystarczy, że spojrzy w katedralne okna, a natychmiast wraca do niego piekło, które się za nimi rozgrywało.

W latach 60. XX w. mały Reinhold po przesłuchaniu przez chórmistrza, prof. Huberta Göbla, został przyjęty do chóru katedralnego. Pękał z dumy, uwielbiał śpiewać. Wszystko zmieniło się, gdy Göbl zachorował, a na stanowisku zastąpił go w 1964 r. katedralny wikariusz Walter Salmen. Jak się wkrótce okazało – seryjny pedofil. Reinhold Harnisch był przez niego przez dwa lata wykorzystywany seksualnie i maltretowany. Miał wtedy 9-10 lat.

– Lata w chórze katedralnym były dla mnie prawdziwą torturą – wspomina w rozmowie z „Tygodnikiem”. – Bałem się śmierci, a czasami myślałem, że naprawdę umieram. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Zajęło mi 25 lat, aby dotrzeć do miejsca, w którym znalazłbym się znacznie szybciej, gdyby moja edukacja mogła biec prostą ścieżką. To, co przed laty spotkało mnie w katedralnych murach, zepchnęło moje życie z właściwego toru.

O tym, co się wydarzyło, Harnisch nie chce opowiadać. Mówi tylko, że zdarzyło się wszystko, co tylko można sobie wyobrazić, kiedy słyszymy o molestowaniu seksualnym dziecka.

Milczał o tym przez całe życie – nic nie powiedział ani rodzicom, ani żonie.

Gdy dowiedział się jednak, że uniwersytet w Paderborn poszukuje osób, które doświadczyły molestowania seksualnego do projektu naukowego badającego takie zdarzenia, postanowił się zgłosić. – Uznałem, że nie mogę już dłużej milczeć, ponieważ zbyt wielu wciąż milczy, ukrywa coś i kłamie – tłumaczy.

Projekt badawczy Uniwersytet Paderborn prowadzi od 2019 r. na zlecenie (i z pieniędzy) archidiecezji w Katedrze Historii Kościoła i Religii. Pierwotnie badanie miało obejmować jedynie kadencje kardynałów Jaegera i Degenhardta, jednak wiosną 2023 r. rozszerzono zakres badań o okres urzędowania abp. Hansa-Josefa Beckera (kadencja 2003-2022).

W chwili gdy Reinhold Harnisch dowiedział się, że archidiecezja podjęła działania mające na celu uznanie cierpienia osób molestowanych przez duchownych, zdecydował się na ponowny kontakt z Kościołem. Choć, jak mówi, wcześniej w ogóle by mu to nie przyszło do głowy. Po wydarzeniach z dzieciństwa odciął się całkowicie od instytucjonalnego Kościoła. Z pomocą biura interwencyjnego utworzonego w archidiecezji udało mu się nawiązać kontakt z innymi poszkodowanymi i zorganizować spotkanie.

Wyraz dialogu

Odbyło się ono przy wsparciu arcybiskupstwa Paderborn w lutym 2022 r. Wzięło w nim udział ponad dwadzieścioro kobiet i mężczyzn. Wybrano Reprezentację Osób Pokrzywdzonych, a jednym z jej rzeczników został Reinhold Harnisch.

– Tworząc Reprezentację, archidiecezja wcieliła w życie porozumienie niemieckich biskupów i federalnego komisarza ds. nadużyć wobec dzieci – mówi Thomas Throenle z Wydziału ds. Komunikacji Arcybiskupstwa Paderborn. Była to też realizacja podjętego w 2020 r. zobowiązania biskupów do strukturalnego zaangażowania osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele w proces ponownej oceny przypadków przestępstw duchowieństwa. Reprezentacja Osób Pokrzywdzonych działa niezależnie, ale przy wsparciu archidiecezji Paderborn, która zapewnia infrastrukturę i pozostaje w kontakcie z zainteresowanymi osobami.

Jednym z pierwszych działań Reprezentacji było wystąpienie do arcybiskupstwa z żądaniem (nie wnioskiem, jak podkreśla Reinhold Harnisch) o wmurowanie tablicy w krypcie katedralnej. Tekst inskrypcji został ostatecznie sformułowany przez Kapitułę Metropolitalną i przedłożony Reprezentacji do akceptacji.

Thomas Throenle: – Tablica i tworzona strona internetowa jest według arcybiskupstwa odpowiednią formą reakcji na zaistniałe wykroczenia. Archidiecezja Paderborn uważa porozumienie w sprawie tablicy informacyjnej w krypcie za wyraz udanego dialogu.

Reinhold Harnisch: – Zażądaliśmy tej tablicy, bo chcieliśmy wywołać wśród duchownych pewien proces myślowy. Wielu z nich nadal wolałoby raczej ukrywać kwestie nadużyć na tle seksualnym, niż je badać i nagłaśniać. Wśród księży należy wytworzyć odpowiednią świadomość, aby takie czyny nigdy w przyszłości się nie powtórzyły.

Nadal także jego zdaniem widać brak rzeczywistej woli uznania prawdy historycznej. – Podczas prac Reprezentacji spotkałem pracowników archidiecezji, którzy sprawiają wrażenie, że nie chcą kontynuować dawnego sposobu postępowania – mówi Harnisch. – Jednak wielu duchownych, pomimo iż zaistniałe wydarzenia były znane wszystkim odpowiedzialnym przez wiele lat, nadal ma trudności z przyznaniem, że Kościół jako instytucja ponosi za nie winę. Do tej pory nikt nie skierował do nas prośby o przebaczenie za doznane cierpienia.

Nie dla jałmużny

Reprezentacja Osób Pokrzywdzonych chce – według własnych deklaracji – rozliczyć zaistniałe w przeszłości akty przemocy seksualnej, uzyskać uznanie dla cierpienia doznanego przez ofiary oraz udzielać wsparcia osobom potrzebującym pomocy psychologicznej i finansowej.

Zdaniem Reinholda Harnischa obowiązek niesienia pomocy spoczywa jednak głównie na Kościele. – Kwestia uznania szkód nie może być rozpatrywana w oderwaniu od rekompensaty finansowej – tłumaczy. – Kościół w Niemczech ma obowiązek wypłaty odszkodowań, ale dotychczas wypłacone kwoty nie oddają nawet w przybliżeniu rozmiaru cierpienia. Czas skończyć z jałmużną.

Jak tę kwestię rozwiązuje arcybiskupstwo Paderborn?

Thomas Throenle: – Dokonuje dobrowolnych wypłat zadośćuczynienia na rzecz osób dotkniętych nadużyciami zgodnie z procedurą przyjętą przez biskupów niemieckich. Kwota jest ustalana przez niezależną komisję.

Reinhold Harnisch: – Jako Reprezentacja Osób Pokrzywdzonych mamy do Kościoła stosunek jednocześnie wymagający i raczej neutralny. Jesteśmy gotowi prowadzić z osobami odpowiedzialnymi w Kościele konstruktywny dialog. Wyznajemy zasadę, że bez znajomości przeszłości nie można kształtować przyszłości. Kościół musi ostatecznie rozprawić się z tematem przypadków molestowania seksualnego i ich tuszowania przez duchownych, bo on samoistnie nie zniknie. ©

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz oraz tłumacz z języka niemieckiego i angielskiego. Absolwent Filologii Germańskiej na UAM w Poznaniu. Studiował również dziennikarstwo na UJ. Z Tygodnikiem Powszechnym związany od 2007 roku. Swoje teksty publikował ponadto w "Newsweeku" oraz "… więcej

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Kamienny kompromis