Reklama

Miłość do książki

Miłość do książki

15.11.2006
Czyta się kilka minut
Minęło już siedemnaście lat wolnego rynku książki w Polsce - i coraz częściej patrzę z nostalgią za siebie. Oczywiście nie traktuję "dni, które minęły jako raju na zawsze utraconego, ale z przyjemnością wspominam fascynację zmianami, które pojawiły się na początku lat 90.
T

Tomaszowi Fiałkowskiemu z gratulacjami za otrzymanie nagrody specjalnej PIK

Nigdy nie zapomnę widoku ulicy Kolejowej w Warszawie, przy której od świtu do późnej nocy stało codziennie kilkadziesiąt furgonetek wypełnionych najbardziej poszukiwanymi tytułami. Samochody były stare, sfatygowane, nie zapewniały komfortu w zimne poranki i jeszcze zimniejsze noce. Ale interes kwitł i na Kolejową przyjeżdżali księgarze z całego kraju, tam bowiem mieściło się dystrybucyjne centrum polskiej książki. Aż trudno uwierzyć, że stały tam też samochody kilku największych obecnie polskich hurtowni. Miło je teraz odwiedzić, popatrzeć na wielkie czyste wnętrza, setki komputerów, dziesiątki tysięcy tytułów w bazie danych. Wystarczy zresztą internet i kilka ruchów komputerową myszką, by znaleźć się w świecie zupełnie innym niż kilkanaście lat temu.

Wspomnienia zaczęły napływać dziką falą, kiedy otrzymałem książkę Stanisława Siekierskiego "Książka we współczesnej kulturze polskiej". Znany i zasłużony badacz polskiej kultury, autor tak ważnych pozycji, jak "Książka literacka. Potrzeby społeczne i ich realizacja" (1992), "Czytania Polaków w XX wieku" (2000), podjął się teraz syntezy wiedzy o zmianach zachodzących na polskim rynku książki w minionych kilkunastu latach. Próbuje "odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu zmiany zachodzące w Polsce oraz zanik pewnych uwarunkowań wydawniczych i dystrybucyjnych wpływały na produkcję oraz funkcjonowanie książki. W jakim stopniu nowy system polityczno-gospodarczy sprzyjał, w jakim zaś ograniczał zasięg jej oddziaływania i społeczne role". Opiera się przy tym nie tylko na informacjach statystycznych, lecz także na wywiadach przeprowadzonych z wydawcami.

Ambitny plan pomagali realizować znani fachowcy: Witold Adamiec (informacja i reklama), Czesław Apiecionek (księgarstwo), Lucjan Biliński (biblioteki), Roman Chymkowski (księgarstwo), Olga Dawidowicz (informacja i reklama), Bogdan Klukowski (przeobrażenia wydawnicze w świecie), Anna Seroka (statystyka wydawnictw) i Emilia Szydłowska (małe wydawnictwa). Niestety, wydania książki nie doczekał Witek Adamiec, od którego dowcipnych i złośliwych tekstów na temat audycji poświęconych książce w radiu i telewizji zaczynałem przez wiele lat lekturę "Notesu Wydawniczego".

Stanisław Siekierski zdawał sobie sprawę z rozmaitych trudności. Do najważniejszych należał brak całkowicie pewnych danych statystycznych o liczbie podmiotów działających na rynku, liczbie tytułów publikowanych rocznie oraz wielkości nakładów. Autor ciekawie komentuje różnice pomiędzy danymi zbieranymi przez Zakład Statystyki Wydawnictw Biblioteki Narodowej a informacjami uzyskiwanymi za pomocą ankiety skierowanej do wydawnictw przez Łukasza Gołębiewskiego. Unikając metodologicznej dyskusji powiem tylko, że te istotne skądinąd różnice nie mogą obciążać badaczy. Przez piętnaście lat pracy nieraz płakałem nocą w bezsilnej złości w poduszkę, nie mogąc uporać się z podobnymi problemami...

Pięć części książki opisuje najważniejsze obszary rynku: "Restrukturyzacja ładu wydawniczego", "Literatura piękna. Krytyka. Reklama", "Rynek książki", "Kultura czytelnicza". Ostatni rozdział, "Refleksje nie zawsze udokumentowane", pokazuje swoistość myślenia autora. Jego charakterystyczną cechą jest "traktowanie czytelnictwa jako złożonego procesu kulturowego, w którym książka i jej odbiór są uzależnione od wielu elementów życia współczesnego człowieka (...) - poddane mechanizmom działania kultury, a jednocześnie związane z tradycją własnej rodziny, środowiska, kultury narodowej".

Lektura, poza doznaniami intelektualnymi, dostarczyła mi również wielkiej emocjonalnej przyjemności, autor bowiem pięknie opisuje rolę "Ex Librisu", "Rzeczpospolitej" i "Książek w Tygodniku". Są to tytuły miłe mojemu sercu, gdyż wielką i ciągle trwającą przygodę z książkami im właśnie zawdzięczam.

Otrzymaliśmy pozycję, bez której wiedza o polskim rynku książki ciągle byłaby niepełna. Ten tom, obok książek Grażyny Straus i Katarzyny Wolff publikowanych przez zasłużony Instytut Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, obok wielu tomów Łukasza Gołębiewskiego, pokazuje nie tylko wielkie przemiany zachodzące na polskim rynku książki w czasach społeczno-ekonomicznej rewolucji. Czuje się, że jest to dzieło napisane z miłością do tego dziwnego, zadrukowanego, materialnego tworu, bez którego życie wielu ludzi całkowicie pozbawione byłoby sensu. Także życie Tomasza Fiałkowskiego i moje.

Stanisław Siekierski, "Książka we współczesnej kulturze polskiej", Pułtusk 2006, Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]