Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Marsz, marsz Gronkiewicz

Marsz, marsz Gronkiewicz

07.11.2018
Czyta się kilka minut
Z prezydenturą stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz rozstaje się z przytupem. Właśnie ogłosiła, że nie wydaje zgody na tegoroczny Marsz Niepodległości. Każdego z uzasadnień, jakie podała, można było użyć od lat. A jednak sięgnęła po nie akurat wtedy, gdy odchodzi, gdy rządzi PiS i gdy przypada setna rocznica odzyskania niepodległości.
Marsz Niepodległości, Warszawa, 11 listopada 2017 r. / Fot. Stefan Maszewski / Reporter / East News
Marsz Niepodległości, Warszawa, 11 listopada 2017 r. / Fot. Stefan Maszewski / Reporter / East News
J

Jeszcze w poniedziałek uprzedzała organizatorów Marszu Niepodległości, że jeśli dojdzie do ekscesów, to rozwiąże marsz — czyli w praktyce go zakończy.

Już dwa dni później oznajmiła jednak, że marszu w ogóle nie będzie. Widać, że to nie jest gruntownie przemyślana i odpowiednio wcześniej podjęta decyzja.

Pani prezydent twierdzi, że zdecydowała tak pod wpływem wydarzeń z lat poprzednich. „Polska i Warszawa dość już wycierpiały przez agresywny nacjonalizm” — zrecenzowała poprzednie marsze niepodległości.

Szkopuł w tym, że to wytłumaczenie nieprzekonujące. Najbardziej brutalne i najbardziej kontrowersyjne wydarzenia na marszach miały miejsce za rządów Platformy — choćby bijatyki z policją. Ani wtedy, ani potem Gronkiewicz nie przyszło do głowy prewencyjne blokowanie dorocznego przemarszu narodowców.


Czytaj także: Dariusz Kosiński: Dokąd maszeruje niepodległość


Takie prewencyjne zakładanie, że podczas marszu dojdzie do łamania prawa, ociera się o naruszanie ważnej konstytucyjnej wartości — wolności zgromadzeń. I jest sprzeczne z dotychczasową linią Platformy, która zawsze twierdziła, że broni tej wolności — także gdy PiS ją ograniczało, wprowadzając kontrowersyjną ustawę faworyzującą miesięcznice smoleńskie i uroczystości religijne. Dawno, dawno temu, gdy Lech Kaczyński jako prezydent stolicy prewencyjnie blokował paradę równości, politycy PO ostro go za to atakowali. A Kaczyński tłumaczył się — jak dziś Gronkiewicz — względami bezpieczeństwa i możliwymi zamieszkami.

W Marszu Niepodległości zawsze się znajdują idioci, dowodzący supremacji białej rasy albo wykrzykujący nazistowskie pozdrowienia. Fakt: policja nie staje na wysokości zadania — tak jak rok temu, gdy skupiła się na maltretowaniu protestujących przeciwko marszowi, a nie na ściganiu propagatorów totalitarnej ideologii. Fakt: w tym roku marsz przypadnie w momencie protestu policji, która jest zdziesiątkowana masowymi zwolnieniami. Ale przecież nie o to chodzi w tej decyzji.

A na pewno — nie głównie o to. Bo chodzi o pożegnalny cios w PiS. Decyzja o zablokowaniu marszu to ogromny kłopot dla obozu władzy: wszak Gronkiewicz-Waltz wprost oskarża PiS o to, że nie jest w stanie zabezpieczyć tej imprezy.

Wiadomo już, że obecna władza nie była w stanie zorganizować porządnych obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Żadnych ogólnonarodowych, łączących uroczystości. Żadnych wydarzeń ponad politycznymi podziałami. Żadnych wspólnych pomników. Jeśli dodatkowo w roku jubileuszu nie będzie nawet Marszu Niepodległości, władzy trudno będzie wytłumaczyć, jak właściwie świętowane było stulecie. No bo nie przyjętym na chybcika wolnym dniem 12 listopada.


Czytaj także: Paweł Bravo: Po co nam takie państwo i dlaczego mielibyśmy świętować rocznicę jego istnienia?


Jak to się skończy? Wszystko w rękach sądu, do którego odwołają się narodowcy. Jeśli pani prezydent wygra, i tak nie zrezygnują ze swej flagowej imprezy.  W takiej sytuacji decyzja Gronkiewicz może doprowadzić do tego, że ulicami Warszawy ruszy nielegalny pochód i będzie jeszcze bardziej niebezpiecznie.

Jeśli zaś przed sądem narodowcy wygrają i 11.11 na ulicach stolicy legalnie będą krzyczeć hasło tegorocznego marszu „Bóg, honor, ojczyzna”, będzie gorzki koniec prezydentury Gronkiewicz-Waltz.

Możliwe jest też inne wyjście: tuż po ogłoszeniu decyzji ratusza prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki ogłosili pomysł „wspólnego” marszu pod prezydenckim patronatem. Przypomnijmy, że już kilka tygodni temu Kancelaria Prezydenta ogłosiła, iż rozmawia z organizatorami Marszu Niepodległości o wspólnym jego przeprowadzeniu, ale rozmowy spełzły na niczym, bo narodowcy nie chcieli się swoją imprezą „podzielić” i nie zgodzili się m.in. na to, by schować partyjne szyldy. Obecna inicjatywa prezydenta i premiera wygląda więc na gorączkowy manewr, by wyjść jakoś z twarzą z tej sytuacji.

Autor jest dziennikarzem Onet.pl

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Laureat wielu konkursów dziennikarskich, w tym zdobywca nagrody głównej SDP (2003 r.). W 2011...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A może nie była to autonomiczna decyzja pani prezydent? Nadchodzący 11 listopada może być bardzo intrygującym spektaklem.

Wolne żarty, panie redaktorze. Oskarża pan HGW o całe zło tego kraju. Dobrze jest mieć w zanadrzu kozła ofiarnego. Mnie w głowie się nie mieści, że prezydent od lat nie zdelegalizował faszyzujących nacjonalistów, chciał się podpiąć do organizowanego przez nich marszu, wreszcie na chybcika organizuje jakieś nie wiadomo co. 100 lecie niepodległości naszego kraju to święto całego narodu i jego obchody powinny być w gestii prezydenta i rządu. W dniu dzisiejszym wszystkie sprawy związane z tymi obchodami powinny być już załatwione, ustalone i dograne, a warszawski ratusz powinien mieć w nich rolę taką samą jak wszystkie inne gminy w Polsce.

„ Zwolennicy delegalizacji ONR przypominają, że już raz to w Polsce zrobiono - w 1934 roku. Wtedy chodziło jednak o co innego niż dziś. Sanacji nie przeszkadzało, że ONR bije Żydów i podziwia Hitlera. Widzieli w nim przede wszystkim zagrożenie dla swojej władzy. Flirtowali przy tym z narodowcami cały czas, próbując ich wykorzystać w grze o władzę po Pulsudskim“. - https://oko.press/zdelegalizowano-onr-1934-zupelnie-innych-powodow-niz-myslicie/ Historia zatacza kolo... a Kosciol katolicki jest, jak zwykle, po wlasciwej stronie aktualnej historii.

po to są sądy, by wydawać wyroki ostateczne - i póki ci pisiactwu się jeszcze nie udało tego sytemu zniszczyć - a co do meritum, jest takie powiedzenie "lepiej późno niż wcale", i to może i prawda, że zakazywać można było co roku, ale też z każdym rokiem coraz dłuższa była lista argumentów za zakazem - no i stało się, i dalej jak wyżej

Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję konsultując się z nowym prezydentem elektem. Warto też zwrócić uwagę na rosnący opór warszawiaków, nie zawsze zresztą polityczny (głośne koncerty w centrum miasta np. też są bardzo oprotestowywane). Poza tym zalecam poczytanie stron organizatorów marszu; nawet po korektach przerażają. Art. 57 uprawnia do POKOJOWYCH zgromadzeń.

Dac dyletantom PiS wladze a Polske sami wykoncza ... Swietowanie 100 lecia Niepodleglosci Polski zalezne od kaprysu ONR, no brawo. To juz nie farsa to tragedia - 11 listopada 2018 inauguracja faszyzmu w Polsce. Co sie Polacy z Wami dzieje ??

Decyzja o zakazie jest ryzykowna, ale już fakt rezygnacji PAD i Morawieckiego z udziału w marszu świadczy o tym, że ze strony organizatorów nie wszystko wygląda dobrze. Decyzja o zakazie musi jednak obronić się nie politycznie, a prawnie. Zacytujmy zatem prawo o stowarzyszeniach: "Art. 14. Organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia nie później niż na 96 godzin przed planowaną datą zgromadzenia, jeżeli: 1) jego cel narusza wolność pokojowego zgromadzania się, jego odbycie narusza art. 4 lub zasady organizowania zgromadzeń albo cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają przepisy karne; 2) jego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, w tym gdy zagrożenia tego nie udało się usunąć w przypadkach, o których mowa w art. 12 lub art. 13; 3) (...)" Z kolei art. 4 ust. 2 brzmi tak: "W zgromadzeniach nie mogą uczestniczyć osoby posiadające przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały lub narzędzia". Wynika z tego w mojej ocenie, że uzasadnione przypuszczenie, że w zgromadzeniu wezmą udział osoby posiadające race oraz spodziewane ryzyko zniszczeń i zagrożenia dla ludzi dają podstawy do decyzji odmownej - właśnie z uwagi na doświadczenia z poprzednich lat. Zobaczymy jednak jak spojrzy na to sąd, jeśli uchyli zakaz to daleki byłbym jednak od krytykowania HGW. Wykładnia tego rodzaju regulacji zawsze jest obarczona dużym ryzykiem, bo wymaga balansowania na krawędzi wyznaczonej przez konstytucję.

Właśnie pan Duda ogłosił, ze wobec zablokowania przez HGW marszu nazioli i faszystów, to On, Duda, zorganizuje Marsz Niepodległosci, na który zaprasza tez nazioli. I w ten sposób pan Duda uratował swoich kamratów przed marginalizacją. Jeśli jeszcze ktoś ma wątpliwsci, czy PiS wspiera nacjonalistyczna holotę, to chyba ostatnie posuniecie pana Dudy powinno go przekonać:)))

tego, co zasiał. Obawiam się, że podobnych sytuacji pojawi się z czasem więcej. Nie każdy, wcześniej uderzony w policzek, nadstawi teraz drugi. Atmosfera będzie się zagęszczać wraz ze zbliżającymi się wyborami. Zrobi się ciekawie i... straszno.

Pis sam stworzyl taka nieciekawa sytuacje. Ne tylko Polacy ale caly swiat zobaczy jakim zagrozeniem dla Polski jest PiS i jego zwolennicy. Jezeli ktos mial jeszcze jakies zludzenia odnosnie demokracji i praworzadnosci w Polsce , to zostana one obnazone 11 listopada, pokazujac nacjonalistyczne i rasistowskie zapedy obecnie rzadzacych.

że Prezydent układa się z MN całkowicie lekceważąc pozostałe 70% społeczeństwa. Może już czas przejrzeć na oczy i przestać zarzucać najgorsze intencje stronie prokonstytucyjnej?

Czyzby 11.11.2018 = 13.12.1981 ?? - wojsko jako ochrona na rodzinnym marszu Niepodleglosci... W koncu maja w rzadzie komunistycznego prokuratora. Taki sen mialam, oby nie byl proroczy.

Już wiemy, jak będzie wygladac w Warszawie tegoroczne Świeto Niepodległosci. Na czele Duda pod reke z Winnickim i Bosakiem, a przed nimi i za nimi rosomaki:))))

Duch Święty w postaci białej gołębicy ze skrzydłami orła, gołębica w złotej koronie z krzyżykiem, rzecz jasna

prezydent Warszawy postapila rozsadnie ..Po co ma wysluchiwac ,ze niedostatecznie zadbala o bezpieczenstwo naturalnie jezeli dojdzie do burdy.Nagonka na pania prezydent trwa .. w bardzo zlym stylu ..

ale sama decyzja to było jak szach i mat dla PiSu, arcymistrzowskie zagrania HGW
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]