Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Malewska: głos z ukrycia

Malewska: głos z ukrycia

16.06.2011
Czyta się kilka minut
W tych dniach wspominamy setną rocznicę jej urodzin, za dwa lata obchodzić będziemy trzydziestą - jej śmierci. Gdzie dziś przebywa Hanna Malewska?
W

Wybitna pisarka i wieloletnia redaktor naczelna miesięcznika "Znak" - jakie miejsce zajmuje w historii literatury, historii idei, historii zmagań o kształt kultury i religii?

Odpowiedź, która narzuca się jako pierwsza, brzmi: Malewskiej nie widać. Ostatnia wznowiona książka, tom opowiadań "Sir Tomasz More odmawia", ukazała się 9 lat temu i wznowienie to przeszło bez echa. Wydana w 2009 r. biografia Malewskiej pióra Anny Głąb, mimo że przystępnie napisana, poruszyła tylko tych, którzy od dawna czuli się związani z jej bohaterką. W dyskusjach o literaturze, historii czy Kościele nazwisko pisarki nie pada. Jeżeli się ją wspomina, to raczej ogólnie, jako moralny autorytet. Ale głos tego autorytetu wydaje się słabo słyszalny, niknący w gwarze innych głosów. Jest autorytet - ale nie wiadomo, co chce nam powiedzieć.

Malewskiej nie widać, ale to nie znaczy, że jej dzieło nie żyje, nie owocuje. Pamięć bywa wybiórcza, niesprawiedliwa, często nie wiemy, co komu naprawdę zawdzięczamy. Jest jednym z tych olbrzymów, na barkach których stoją dzisiejsze pokolenia. Jako pierwsza wpuściła na łamy "Znaku" autorów, bez znajomości których nadal trudno wyobrazić sobie poważną dyskusję intelektualną. Uformowała cząstkę polskiego Kościoła, ważną cząstkę, skoro wśród osób liczących się z jej zdaniem był Karol Wojtyła. Zostawiła wzór ­literackiego pisania o przeszłości, który dziś wydaje się nawet bardziej nowoczesny niż kiedyś.

A sprawy wiary? Pisała: "Jednym z wielkich, życiodajnych paradoksów chrześcijaństwa jest połączenie niezłomności i niezmienności zasad z największym, dostępnym nam po ludzku, wyrozumieniem poszczególnych sytuacji i ludzi". Sama była wcieleniem tego paradoksu.

Wielu autorów niniejszego dodatku podkreśla, że Malewska była osobą dyskretną, skromną, wycofaną. Czy jej życie po śmierci będzie takie samo? Byłaby w tym jakaś zgodność, konsekwencja... Ale kto wie, co jeszcze się stanie.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara
Poeta, publicysta, stały felietonista „Tygodnika Powszechnego”. Jako poeta debiutował w 1995 tomem „Wybór większości”. Laureat m.in. nagrody głównej w konkursach poetyckich „Nowego Nurtu” (...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]