Małe języki, wielka literatura

Ralph Waldo Emerson pisze, że język to skamielina poezji.
Czyta się kilka minut
Widok z dachu Europejskiego Centrum Solidarności. Gdańsk, 2016 r. / Fot. Joanna Rudniańska
Widok z dachu Europejskiego Centrum Solidarności. Gdańsk, 2016 r. / Fot. Joanna Rudniańska

„Tak jak skała wapienna składa się z masy muszel różnych żyjątek, tak język składa się z obrazów, tropów, które dziś, użyte ponownie, nie przypominają już o swoim poetyckim rodowodzie”. Poeta jednak podchodzi krok bliżej – dostrzega związek słowa ze światem. Literatura, pisze Emerson, to „druga natura, wyrastająca z tej pierwszej jak liść z drzewa”.

Czy w globalnym świecie refleksja o związku słowa z konkretnym miejscem ma sens? Oplatające nas ściśle sieci komunikacji, stawiające na efektywność i tempo, jakby temu przeczą. A jednak to, co naprawdę ważne, nie wydarza się „nigdzie”, lecz zawsze w konkretnym tu i teraz, gdzie ktoś stopami i słowami dotyka ziemi. Zapis istnienia w miejscu i czasie, w swoim języku, to fundamentalny akt oporu wobec nicości – tej miotły zgarniającej nasze doświadczenia i słowa pod dywan ogólności.

Małe języki to przestrzeń życia wielkiej literatury. A wielka literatura – bez względu na to, czy ma miliony czytelników na całym świecie, czy zna ją tylko małe grono wtajemniczonych – to przestrzeń życia tłumaczy. Nie są oni kopistami reprodukującymi słowa, lecz twórcami, dzięki którym możliwe staje się przekraczanie granic lokalności i dzielenie doświadczenia. To Emersonowscy poeci: podchodzą krok bliżej, umieją odkryć i odczytać skamieniałe znaki, by nadać im nowe życie w innym – małym wielkim – języku. Literatura żyje dzięki tłumaczom. ©

Dodatek specjalny. Redakcja: Michał Sowiński

Partnerzy wydania: Gdańsk – Miasto Wolności | Instytut Kultury Miejskiej

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2017