Reklama

Kuratorka mówi „wara!”

Kuratorka mówi „wara!”

04.02.2019
Czyta się kilka minut
Agresję, nienawiść uprawiają politycy, którzy dziś żądają lekcji o mowie nienawiści, odciągają uwagę od swojej winy, obarczając nią dzieci.
W

Wara od szkół i dzieci, które uczą się, naśladując dorosłych. Dbajmy o bezpieczeństwo dzieci. Lekcje o języku nienawiści dla polityków” – napisała w zeszłym tygodniu na Twitterze krakowska kurator oświaty Barbara Nowak. Trudno dociec, do jakich żądań których polityków odnosiła się urzędniczka, ale jej wpis zbiegł się w czasie z inicjatywą władz Krakowa, by wdrożyć – we współpracy z Krakowskim Ośrodkiem Terapii – dodatkowy program profilaktyki przeciw językowi agresji w szkołach.

Bezpośredni kontekst inicjatywy Krakowa, ale też kilku innych miast w Polsce jest jasny: zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i towarzysząca mu atmosfera agresji w sferze publicznej. Ale jest i ten mniej spektakularny – to zdarzające się niemal na co dzień w szkołach akty przemocy, jak choćby opisany przez krakowską czytelniczkę „TP” w ten sam dzień, w którym kuratorka Nowak pisała swojego tweeta („Moi synowie w ostatnich tygodniach stali się ofiarami i świadkami przemocy w swoich klasach. Nie piszę tu o typowych dziecięcych przepychankach, ale o przypadkach, kiedy jedno z dzieci nagle rzuca koledze nożyczkami w twarz, uderza pięścią w brzuch, w czasie lekcji odcina koledze kawałek palca”).

Nie sposób ocenić dziś wartości, a tym bardziej skuteczności proponowanych przez władze miast programów profilaktycznych, podobnie jak nie da się ich – co czyni krakowska kurator – a priori podważyć. Zamiast tego można przypomnieć przepisy oświatowe, zgodnie z którymi program wychowawczo-profilaktyczny uchwala w każdej szkole rada rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną. Także do rodziców, nauczycieli i dyrektorów powinna należeć decyzja, czy dzieciom przydadzą się dodatkowe warsztaty z radzenia sobie z agresją.

Wara od autonomii szkół! – można by odpowiedzieć krakowskiej kurator, trzymając się zaproponowanej przez nią twitterowej poetyki. W wersji łagodniejszej, zwłaszcza ostatnimi czasy godnej propagowania wśród pokoleń młodszych, ten sam przekaz brzmiałby następująco: więcej zaufania do rodziców i pedagogów! ©℗

Czytaj także:

O. Ludwik Wiśniewski: Nie można zmarnować tej dziejowej chwili. Zamordowanie Pawła Adamowicza wciąż jest dla nas szansą na opamiętanie.

Aleksandra Dulkiewicz, p. o. prezydenta Gdańska: Media publiczne zobojętniły nas na kłamstwo, a gdy przekroczyły pewną granicę, przestaliśmy się temu dziwić. W Gdańsku tego nie odpuścimy.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]