Reklama

Krytyka nie czyni wroga

Krytyka nie czyni wroga

30.11.2003
Czyta się kilka minut
W rachunku cudzego sumienia, jaki tygodnik “Niedziela" tradycyjnie czyni w imieniu “TP", znalazł się ostatnio grzech kontynuowania przez nasze pismo “agresywnych" ataków na Jasną Górę (tekst o. Stefana Rożeja “Jeden cel: zniszczyć", “Niedziela" nr 43/03). Rzekomym dowodem takich praktyk ma być opublikowana w “TP" nr 42/02 recenzja ks. Jana Kracika “Jak Władysław Opolczyk Jasnej Góry nie fundował" z książki ks. Tadeusza Kosa “Fundacja klasztoru jasnogórskiego w świetle nowej interpretacji źródeł". Notabene ani ks. Kracik, ani ks. Kos nie są wymienieni z nazwiska przez autora “Niedzieli".
H

Historycy mają prawo się spierać, lecz o. Rożej uważa, że dzieło ks. Kosa dostarcza jedynie “argumentów uderzeniowych" skierowanych przeciw jasnogórskiemu sanktuarium. Autor stawia Szwedów, oblegających jasnogórskie sanktuarium, Wehrmacht i Armię Czerwoną w jednym szeregu z “TP", zjednoczonych rzekomo przeciw Jasnej Górze, pałających nienawiścią do ikony Czarnej Madonny i paulinów. Ponieważ redakcja “Niedzieli" odmówiła publikacji listu ks. Jana Kracika w tej sprawie (jak napisano w liście do redakcji “TP", “zawarta jest w nim tendencyjna interpretacja artykułu wydrukowanego w »Niedzieli«"), zdecydowaliśmy się wydrukować jego fragment. REDAKCJA "TP"

W Kościele od lat rozmawia się swobodnie o jego blaskach i cieniach; także o urodzie i zmarszczkach masowej pobożności. Głosy o niej lepiej dzielić na słuszne i nie, niż na oklaski i zastrzeżenia. Tak czyni Kościół, który wsłuchując się w rozmaite oceny swej działalności, uwzględnia je lub koryguje, zamiast popadać w tradycyjne oburzenie. Porzucił bowiem czarno-białe schematy i opanowawszy lepiej rozumną a ewangeliczną sztukę rozróżniania, nie zestawia nawet swych ostrych krytyków z Piłatem czy Wolterem. Nie słychać też o szykanowaniu kogokolwiek, kto wypowiada się o wpływie apokryfów na pobożność (np. z nich tylko znane są imiona rodziców Maryi), o towarzyszących wierze pątników wierzeniach i legendach oraz ich związku z popularnością pewnych miejsc pielgrzymkowych czy patronów.

Jan Paweł II mnóstwem kanonizacji ukazuje obecną w Kościele świętość, a równocześnie przeprasza za historyczne grzechy ludzi tegoż Kościoła, nie stając się wszak przez to jego wrogiem. Nie słychać też, by w tymże Kościele tworzył jakieś enklawy środowisk nietykalnych dla opinii. Ostatnio Papież dołączył do grona kardynałów Keitha O’Briena ze Szkocji, znanego od lat z krytykowania Kurii Rzymskiej. Czy z tego wszystkiego nie można się niczego nauczyć?

W takim bowiem Kościele, po 25 latach pontyfikatu Jana Pawła II, w 40 lat po Soborze, w 2 tysiące prawie lat od wypowiedzenia słów: ,,Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni", w wydawanym przez Kurię Metropolitalną w Częstochowie tygodniku ,,Niedziela" ukazał się taki tekst, autorstwa Stefana Rożeja z zakonu św. Pawła Pustelnika.

Ks. JAN KRACIK

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]