Królewski konkurs piękności

Królowa Waszti odmówiła przybycia na ucztę wydaną przez Ahaswerusa.
Czyta się kilka minut

Wszystko zaczęło się od zbyt dużej ilości wina. Król po prostu się upił, a jak się upił, to sobie podochocił. Chciał się pochwalić urodą żony. To – wydawałoby się – drugorzędne wydarzenie uruchomiło ciąg wyjątkowo dramatycznych dla Żydów zdarzeń. Do dzisiaj o tym czytamy w Tanach i czcimy tamte zdarzenia w trakcie malowniczych i radosnych świąt Purim.

Teraz w święto Purim wolno Żydowi wypić tyle, że nie potrafi odróżnić wstrętnego wezyra Hamana od wuja Ester – Mordechaja. Pewnie w ten sposób oddaje się cześć królowom Waszti i Esterze: jednej, bo straciła tron, drugiej – bo została królewską małżonką.

Xerxes-Ahaswerus zachował się tak, jak sobie wyobrażamy wschodniego satrapę. Miał nad poddanymi władzę absolutną. Chciał rządzić przyrodą i dlatego kazał batożyć niemiłe mu morskie wody. Był nieprzewidywalny, nie potrafił zapanować nad swoimi emocjami. Wydawał nieodwołalne i bardzo surowe dekrety. Tak postąpił z Żydami i Hamanem. Dał się manipulować magom i wezyrowi. Sam do końca nie wiedział, co czyni, i – sądząc również po jego nieudanych wyprawach na Grecję – nie należał do osób o wyjątkowym rozsądku i wojennych umiejętnościach. Na szczęście dla nas. Robił, co chciał, tyle że działał impulsywnie i kapryśnie. Klasyczny tyran, który nie wiedział, czym jest samoograniczenie i słuchanie prawa.

W tej baśni król nie został potępiony. Jeśli, to wyszydzony, wyśmiany. Tak, to jeden z drobnych przyczynków do filozofii politycznej obecnej w różnych księgach biblijnych. Nie o takim władcy państwa marzył dla Izraela Mojżesz i król Jozjasz.

Co się stało z nobliwą małżonką Xerxesa, nie wiemy. Powiada Herodot, że Waszti została osądzona i stracona. Biblia akurat w tej kwestii milczy. W każdym razie, o czym zapewniają nas mądrzy rabini, Bóg tymi wydarzeniami pozwolił działać opatrzności. Nic nie jest tu przypadkowe i bez sensu.

Wraz z odsunięciem Waszti zaczęło się poszukiwanie nowej królowej, nowej Miss Persji, damy o wyjątkowej urodzie i cudownej łagodności. W tym miejscu pojawiła się Estera. Dzisiaj byłaby obecna na wszystkich okładkach pism, a jej wdzięki udostępniałyby liczne portale internetowe. Stałaby się wzorcem piękna kobiecego.

W Księdze nie tak wiele pisze się o wyglądzie Ester. Ważniejszy jest charakter. Okazało się – co wiemy z dalszego ciągu opowieści – że potrafiła w sytuacji próby zdobyć się na wyjątkową odpowiedzialność. Miała talent dyplomatyczny. Wiedziała, co chce osiągnąć i jak wielka jest stawka w jej życiu i w życiu perskich Żydów. Mogła polegać tylko na swoim takcie, odwadze i oczywiście na Adonaj. To On ją wiódł ku szczęśliwemu zakończeniu.

Melodramatyczny happy end z ocaleniem Żydów – jak wiemy – był uroczym zwieńczeniem opowieści. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2018