Komisje śledcze – zadanie trudniejsze, niż się wydaje

Publiczny tryb ich pracy powoduje, że skoncentrowane są bardziej na politycznym efekcie i wizerunku samych posłów, niż na odkrywaniu tego, co głęboko ukryte.

22.11.2023

Czyta się kilka minut

Trzeci dzień obrad Sejmu X kadencji - wybór członków komisji sejmowych i Trybunału Stanu. Warszawa, 21 listopada 2023 r. / Fot Piotr Mołecki / East News
Trzeci dzień obrad Sejmu X kadencji - wybór członków komisji sejmowych i Trybunału Stanu. Warszawa, 21 listopada 2023 r. / Fot Piotr Mołecki / East News

Donald Tusk wystąpił po raz pierwszy na konferencji prasowej w nowej roli – lidera większości parlamentarnej. Złożył kilka ważnych deklaracji, zarazem dokonał zręcznego uniku w związku z głosowanymi w Parlamencie Europejskim nad zmianami traktatowymi UE, wobec których PiS wszczął ofensywę polityczną. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego zaakceptowanie w Parlamencie Europejskim propozycji zmian traktatowych będzie grozić utratą niepodległości Polski. PiS zaproponował podjęcie uchwały w tej sprawie.

Do niczego takiego w Sejmie nie doszło. Tusk zapowiedział, że polscy europosłowie PO, związani z Europejską Partią Ludową, będą głosować przeciwko rekomendowanym zmianom, bo idą one zbyt daleko. Jeśli ktoś miałby się w tej sprawie wypowiedzieć, to cały naród – w referendum.

Większość sejmowa nie uległa presji odchodzącej partii władzy i skupiła się na czymś innym – planie powołania trzech komisji śledczych – najpierw w sprawie wyborów kopertowych, a do końca roku jeszcze w sprawie inwigilacji osób publicznych przy użyciu Pegasusa oraz w kwestii afery wizowej.

Ich powołanie KO, Trzecia Droga i Lewica zapowiadały w swoich kampaniach. Na pewno jest to niezbędne, ale nowa koalicja musi uważać, bo komisje są instrumentem ryzykownym. Mają największą siłę wtedy, gdy zajmują się aktualnie rządzącymi. Dotąd były tylko trzy takie przypadki – to pierwsza, legendarna już komisja ds. afery Rywina z lat 2003-04, komisja ds. Orlenu z tej samej kadencji Sejmu, a także komisja ds. afery hazardowej z lat 2009-10. Dziś właśnie te komisje są najlepiej wspominane. Mało kto natomiast pamięta komisje powoływane przez większą rządzącą, by rozliczać poprzedników, takie jak komisja naciskowa, mająca badać nieprawidłowości pierwszych rządów PiS czy komisja ds. śmierci Barbary Blidy z tego samego Sejmu VI kadencji (2007-11) albo komisje ds. afery Amber Gold czy VAT, istniejące w zdominowanym przez PiS Sejmie VIII kadencji (2015-19).

Zwłaszcza na pracy tych ostatnich komisji ciąży odium politycznej zemsty aktualnie rządzących na poprzednikach. Być może właśnie to odium powodowało, że dorobek tych komisji nie był politycznie korzystny nawet dla rządzącego PiS. Nie jest przypadkiem, że w Sejmie ostatniej, IX kadencji, nie powstała żadna komisja śledcza. Wszystko to nowa większość rządowa powinna mieć na uwadze.

Oczywiście, mogą pojawić się opinie, że komisje śledcze są nie tylko po to, by być politycznym teatrem, ale ich celem jest po prostu ustalenie stanu faktycznego. Jednak dorobek dotychczasowych komisji pozwala spojrzeć sceptycznie na ich możliwości. Publiczny tryb ich pracy powoduje, że skoncentrowane są bardziej na politycznym efekcie i wizerunku samych posłów, niż na odkrywaniu tego, co głęboko ukryte.

Być może lepszym rozwiązaniem byłoby powołanie jednej komisji śledczej o maksymalnym zakresie merytorycznym (choć tu możliwości ogranicza orzeczenie TK z 2007 roku, wskazujące, że komisja śledcza powinna mieć konkretnie określony temat prac), niż mnożenie takich komisji, powodowanie wrażenia ich inflacji i przeświadczenia, że ich jedynym celem jest polityczna zemsta.

Zgoda, że po 8 latach rządów PiS do wyjaśnienia jest wiele spraw, z bardzo licznych dziedzin. Oprócz tematów, które poruszył Tusk, choćby kwestia fuzji Lotosu i Orlenu czy sprawa zawłaszczenia mediów publicznych przez PiS. Ale wiele z tych spraw można pozostawić do wyjaśnienia prokuraturze pod nowym kierownictwem, już po zapowiadanym oddzieleniu jej od rządu. A komisje śledczą powołać do wyjaśnienia kwestii najważniejszych, najbardziej doniosłych i społecznie bulwersujących.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Z wykształcenia biolog, ale od blisko 30 lat dziennikarz polityczny. Zaczynał pracę zawodową w Biurze Prasowym Rządu URM w czasach rządu Hanny Suchockiej, potem był dziennikarzem politycznym „Życia Warszawy”, pracował w dokumentującym historię najnowszą… więcej