Już kojarzę

Od kilku tygodni media zajmują się sprawą zapowiadanej od dawna książki o życiu Ryszarda Kapuścińskiego (na str. 34 omawia ją Zygmunt Bauman). Jej autor, Artur Domosławski, podejmuje kilka kontrowersyjnych kwestii związanych z zaangażowaniem Kapuścińskiego w socjalizm, a także z jego późniejszą pracą reporterską.
Czyta się kilka minut

Polska kultura nie lubi, gdy ktoś majstruje przy pomnikach. Pojawiły się zatem pełne oburzenia głosy wzywające do zatrzymania publikacji, a Znak odmówił jej wydania. Pani Alicja Kapuścińska złożyła pozew o ochronę dóbr osobistych, argumentując, że zagrożona jest dobra pamięć o jej mężu. Jestem przekonany, że ten medialno-prawny spektakl robi Kapuścińskiemu więcej szkody niż sama publikacja, bo zamiast rzeczowej dyskusji mamy targi domysłów, plotek i inwektyw.

Jak to zwykle bywa - jeden spektakl goni kolejny, wszak mamy w Polsce wiele pomnikowych postaci. Dziś w samo południe znalazłem w skrzynce mailowej list od adwokata Macieja Ślusarka ze znanej kancelarii warszawskiej. Krótkie pisemko dotyczy filmu "Różyczka" w reżyserii Jana Kidawy-Błońskiego, który wkrótce wejdzie na ekrany kin. Adwokat Ślusarek, działając w imieniu p. Ewy Beynar-Czeczott, "wnosi o niewiązanie w jakikolwiek sposób przedmiotowego filmu" z życiem ojca jego mocodawczyni - Pawła Jasienicy.

O co chodzi adwokatowi Ślusarkowi? O cenzurę prewencyjną. W ostatnim akapicie listu prawnik p. Ewy Beynar-Czeczott uprzedza mnie (podobny list otrzymali zapewne redaktorzy działów kulturalnych innych pism), że nawiązywanie do osoby Pawła Jasienicy i jego rodziny w kontekście filmu "stanowić będzie naruszenie dóbr osobistych mojej Mocodawczyni". Czy można być sądzonym za skojarzenia?

Do tej pory podobnych skojarzeń nie miałem. W tej jednak sytuacji trudno mi będzie ich uniknąć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2010