Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jak powstaje człowiek

Jak powstaje człowiek

04.06.2018
Czyta się kilka minut
Eksperyment z udziałem hybryd ludzkich i kurzych embrionów pozwolił zamknąć trwającą od ponad stu lat dyskusję dotyczącą jednej z pierwszych faz naszego rozwoju.
Aztecka bogini Xochiquetzal – protektorka młodych matek, patronka płodności i narodzin. PHOTO RESEARCHERS / EAST NEWS
J

Jak to się dzieje, że ze zbitki identycznych komórek, jaką jest zarodek w kilka dni po zapłodnieniu, w kolejnych tygodniach rozwiną się ręce, głowa i bijące serce? Dlaczego z jednych komórek zarodka powstaną naczynia krwionośne, a inne dadzą początek układowi nerwowemu czy skórze? Pomimo ogromnego postępu w wielu dziedzinach biologii najwcześniejsze etapy rozwoju zarodkowego człowieka w dalszym ciągu pozostają słabo poznane.

Wiele badań dotyczących wczesnych etapów rozwoju prowadzonych jest na płazach czy rybach, które przypominają naszych dalekich ewolucyjnych przodków. To jednak bardzo różne od nas organizmy i jeśli chcemy zrozumieć, jak przebiega najwcześniejszy rozwój człowieka, a taka wiedza jest bezcenna dla medycyny, musimy sięgać po bardziej miarodajne modele. Badania na ludzkich embrionach, ze względu na przepisy bioetyczne obowiązujące w wielu krajach, w tym USA,...

8021

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

teraz kościół katolicki ma dylemat - jeśliby chciał dalej ortodoksyjnie trzymać się wcześniej obranej linii obrony za wszelką cenę "świętości" życia, powinien uznać za świętą każdą żywą ludzką komórkę, włączając do katalogu nietykalnych nie tylko te z seksem związane, jak jajeczko czy plemnik, ale także ślina, krew [co z transfuzjami??...] itede - albo potężne mózgi kościelnych ideologów/teologów/filozofów/etyków/magików wymyślą kolejną pokrętną formułę, która pozwoli im bez wyraźnej ujmy na honorze oddać kolejny kawałek "boskiego" pola nauce

Rozwiązanie tego dylematu istnieje od przynajmniej 1992 roku (KKK, 2270-2275). Rozumiem, że można się z tym nie zgadzać, ale obrażanie z pewnością nie służy budowaniu wiarygodnej kontrargumentacji.

Naturalienkabinett w Waldenburgu w Saksonii przechowuje pięknie zachowany preparat z 1735 roku. W porównaniu z tym, co widziano i czego próbowano przez stulecia, badania na Uniwersytecie Rockefellera są mało kontrowersyjne z punktu widzenia religijno-etycznej ortodoksji. Gdyby wszakże były, to prawdziwym zagadnieniem etycznym (również etyki świeckiej) nie jest "co jest możliwe?", tylko "co jest godziwe?". Poza tym chyba nie warto robić z każdego naukowego odkrycia "eksperymentu metafizycznego", na podobieństwo poczynań Domcia z "Doliny Issy".

niby to wszyscy wiemy [choć są tacy jak choćby twórcy KKK, co twierdzą coś wręcz przeciwnego...] jednak nie sposób nie zadać pytania - na co Panu Bogu t a k i e akurat stworzenie?... niegodziwością Stwórcy na odległość pachnie

[co najwyżej pokpiwanie] zaglądnąłem do KKK - w 1992 nie dojrzeli jeszcze watykańscy magicy do tego, by podjąć temat komórek macierzystych, z braku wyobraźni, wiedzy albo lenistwa ograniczyli się do embrionów - i bez wątpienia już niedługo będą znowu łatać dziury w katolickim windowsie non stop atakowanym przez wirusa nauki - komórki macierzyste, proszę Pana - ja mówię, Bogu dziękować, że minęły czasy Świętej [???] Inkwizycji, bo dziś okolice instytutów i uniwersytetów jaśniałyby od płomieni stosów +++ p.s. a co do 'wiarygodnej kontrargumentacji" - wypadałoby zacząć od wiarygodności argumentów - a ta jest dokładnie z e r o w a, "jest tak bo tak mi się podoba" - z czapy po prostu i z widzimisię

No cóż... Najpierw Pan(i) stwierdził(a), że KK się nie określił, teraz oskarża Pan(i) ich, że biorą pod uwagę aktualną wiedzę medyczną - czy to źle? Moim zdaniem wręcz przeciwnie - ja nie widzę w tym żadnego zgrzytu, bo istota katolickiej moralności jest ciągle ta sama - godność i wartość życia ludzkiego. Do tego ta postawa udowadnia, że KK szanuje osiągnięcia nauki i z nich czerpie. Na koniec poprosiłbym o konkretne argumenty - wstawki o Inkwizycji, watykańskich magikach itp sprawiają tylko, że ciężko czyta się takie wypowiedzi i nie wiadomo, o co właściwie chodzi, o wątpliwej wartości pokpiwania nie wspomnę.

kto bez mrugnięcia okiem chce przejść nad ofiarami kościelnego terroru teologicznego w przeszłości, ten będzie współodpowiedzialny za ofiary dzisiejsze - kościół na szczęście już nie karze śmiercią za nieposłuszeństwo, ale jego wpływ na życie publiczne i prawodawstwo dalej generuje pokrzywdzonych - wystarczy wspomnieć tematy związane z ciążą, zapłodnieniem, HIV, aborcją, antykoncepcją, in vitro - a że zasłanianie się "godnością i wartością życia ludzkiego" to czysta hipokryzja, pustosłowie a nie istota moralności - mieliśmy okazję wszyscy przekonać się o tym przy okazji protestu niepełnosprawnych w Sejmie +++ krk nie szanuje nauki - ugina się pod jej naporem tylko wtedy, kiedy już nie ma wyjścia - tak było za czasów Giordano Bruno, tak jest dzisiaj i żadne deklaracje żadnego z Jegoekscelencji tego faktu nie zmienią +++ p.s. co do 'watykańskich magików' itepe - taki proszę Pana mój styl i zamysł publicystyczny, jeśli będę miał pisać doktorat, z pewnością użyje innej, bardziej odpowiedniej formuły - nb termin "magicy pustosłowia" bardzo moim zdaniem pasuje do tzw. teologów i nieraz go już użyłem +++ p.s. 2 'eddiepolo' - domyślnie rodzaj męski, tak samo traktuję "korluk', jeśli trzeba - skoryguję

"konkretnym argumentem" kościoła są cytaty z Biblii co najwyżej - na nich oparł kościół aksjomat o "świętości" życia ludzkiego - ale czemu akurat tylko ludzkiego? - ano bo tak z Biblii magicy wyinterpretowali - i tak jak jeszcze niedawno te interpretacje prowadziły ludzi na płonące stosy, tak i dziś bez najmniejszych skrupułów korzysta kościół z prehistorycznych bajań o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo, żeby "konkretnie" swój upór na pokaz siły i władzy przekuwać, owieczkami dyrygować, a co ciekawe, najchętniej w ich łóżkach ✚✚✚ stoi ością w gardle darwinowska rewolucja kościołowi i teologom, bo jeśli by ją przełknęli, musieli by k a ż d y przejaw życia uznać za święty - bo wtedy k a ż d a istota żywa to nasz bliźni - kuzyn - dalszy lub bliższy krewny, a bakteria i archeon to już w ogóle nasze pra-pra-szczury - i tyle, proszę Pana argumentów po kościelnej stronie - konkretnie p s i n c o

...rzuciłem okiem na 2276, którego treść dedykuję polskiemu episkopatowi, całemu katolickiemu klerowi i wszystkim ich biznesowym wspólnikom z kręgów władzy: "Osoby, których sprawność życiowa jest ograniczona lub osłabiona, domagają się szczególnego szacunku. Chorzy lub upośledzeni powinni być wspierani, by mogli prowadzić, w takiej mierze, w jakiej to możliwe, normalne życie." Z Panem Bogiem i z głową w piasku.

Z punktu widzenia etyki i moralności religijnej wszystkie te odkrycia i dokonania naukowe, nie mają najmniejszego znaczenia. Nie chodzi bynajmniej o religię chrześcijańską. Religie nie opierają się na naukowych przesłankach, a swe dogmaty opierają na „poznaniu” intuicyjnym. T ściema z kurzymi hybrydami, to też ciekawy element propagandy dla maluczkich. Nie wierzę aby nie prowadzono badań nad zarodkami ludzkimi, jest to zbyt lukratywny kąsek aby przepisami prawa, pozbawić się profitów z niego płynących i wyeliminować się z wyścigu „zbrojeń” w tej i innych wątpliwych moralnie dziedzinach. Oczywiście przecieki jakie do nas docierają, poparte są umocowaniem w prawie i pod nie preparowane. Ukazuje się nam ich możliwości zastosowania w medycynie i w ogóle w szlachetnych zastosowaniach, tymczasem prowadzi się, zakrojone na szeroką skalę badanie nad stworzeniem inteligentnej broni. Amerykanie nie są takimi głupcami, aby pozwolić się wyprzedzić Chińczykom - przykładowo. Co z tego wynika dla nas, ano nic specjalnie ciekawego. Kler będzie dalej zaglądał nam do łóżek, bo to wszak ostatnio najciekawsze zajęcie naszych pasterzy, bynajmniej zajmujące ich najczęściej. Na zastosowania najnowszych osiągnięć w medycynie, w ramach ubezpieczenia społecznego, przysłowiowy Kowalski nie ma co liczyć, nawet choćby w zakresie leczenia uzębienia. Dla mnie zagadką jest zwyczajny APAP, jak niskie muszą być koszty jego produkcji, skoro przeznacza się tak ogromne kwoty na jego promocję, dotyczy to większość medykamentów i dlaczego w takim razie tak wielu ludzi musi mocno zaciągać pasa by wykupić leki przepisane na recepty. Komórki komórkami, ale teologów nurtuje moment w jakim człowiek zaopatruje się w duszę. Dowolność interpretacji tego zagadnienia jest ogromna, powiedziałbym pozostawiająca nieograniczone pole działania. Na ten temat istnieje już sporo literatury, niestety w tym temacie doniesień naukowych brak.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]