Synod, indiańskie lato

Rewolucji w Kościele nie będzie. Na razie.
Czyta się kilka minut
Spotkanie papieża Franciszka z przedstawicielami rdzennej ludności Amazonii, Watykan, 17 października 2019 r. / AFP / EAST NEWS
Spotkanie papieża Franciszka z przedstawicielami rdzennej ludności Amazonii, Watykan, 17 października 2019 r. / AFP / EAST NEWS

Zakończony w niedzielę w Rzymie synod biskupów poświęcony Amazonii budził wiele emocji. O wiele więcej niż dziesięć poprzednich synodów specjalnych, które również dotyczyły konkretnych regionów świata w kluczowych momentach ich historii (np. Europy po upadku muru berlińskiego czy Afryki pogrążonej w wojnach). Dlaczego?

Po pierwsze, Amazonia to olbrzymie terytorium, leżące na terenie dziewięciu państw i bogate w zasoby naturalne – miejsce krzyżowania się interesów politycznych, narodowych i gospodarczych. Papież i biskupi, apelujący o umiar oraz rozwagę w korzystaniu z bogactw tego regionu i ujmujący się za jego rdzennymi mieszkańcami, mogli pokrzyżować plany niejednej korporacji.

Po drugie, decyzje podjęte na amazońskim synodzie tylko z pozoru odnosić się miały do tego terytorium – tak naprawdę chodziło o przetestowanie zmian, które można będzie wprowadzić w całym Kościele. Podtytuł dokumentu roboczego – „Nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej” – dawał do takiego myślenia podstawy.

Po trzecie, wszyscy wciąż mają w pamięci pierwszy zwołany przez papieża Franciszka synod, poświęcony rodzinie i małżeństwu, którego skutki – dopuszczenie do sakramentów osób rozwiedzionych – do dziś budzą wiele kontrowersji.

Jednak, wbrew nakręcanej medialnie spirali oczekiwań, rewolucji w Kościele nie będzie.

Tak, to prawda – wychodząc naprzeciw potrzebom mieszkańców Amazonii, często pozbawionych dostępu do sakramentów, biskupi poprosili papieża, by zgodził się wyświęcać na kapłanów żonatych mężczyzn – wypróbowanych, zaufanych, którzy wcześniej pełnili w parafii posługę diakonów.

Tak, to prawda – biorąc pod uwagę odmienność kulturową tamtych społeczeństw, hierarchowie zwrócili się do papieża z prośbą, by ustanowił specjalny „ryt amazoński”, który włączy do kościelnej liturgii elementy lokalnych zwyczajów i tradycji.

Tak, to też prawda – widząc, że wspólnoty parafialne w Amazonii opierają się w dużej mierze na pracy kobiet (sióstr zakonnych i misjonarek), synod zapytał papieża o możliwość udzielania im święceń diakonatu, oczekując dokładnego zbadania jego zgodności z doktryną i tradycją Kościoła.

Ale to wszystko nie od razu i nie teraz.


Czytaj takze: Kościół z twarzą Amazonii - korespondencja Edwarda Augustyna z Synodu


Wprowadzeniem zmian zajmą się specjalne komisje. W skład jednej, postsynodalnej, wejdą wybrani biskupi krajów amazońskich i – po raz pierwszy w historii Kościoła, na specjalne życzenie papieża – także dwie kobiety. Drugą, do zbadania historycznych podstaw do ustanowienia diakonatu kobiet, papież powołał już wcześniej, teraz zapowiedziano modyfikację jej składu.

Ci, którzy obawiali się odejścia od celibatu i innych doktrynalnych rozstrzygnięć – odetchnęli z ulgą. Ci, którzy żywili nadzieję na zmiany, nie zostali tej nadziei pozbawieni. To rozwiązanie nie tylko ostrożne, ale też najbardziej przez papieża cenione: zainicjować procesy i dać im szansę dojrzeć. Reformę Kościoła Franciszek mierzy miarą dłuższą niż swój pontyfikat.

Ale bez względu na dalsze losy zawartych w dokumencie końcowym propozycji, synod osiągnął inny, ważniejszy cel: pokazał światu, że Amazonia to nie tylko „zielone płuca Ziemi”, jak się często i nie do końca poprawnie mówi. To przede wszystkim ludzie, których dzięki synodowi świat mógł dostrzec i poznać. Piszemy o tym więcej w środku numeru. Bogactwo ich kultur, języków i tradycji jest również bogactwem Kościoła.

Przełom października i listopada, z zazwyczaj ładną, słoneczną pogodą, Włosi nazywają „indiańskim latem”. Ostatnie trzy tygodnie w Rzymie były właśnie takim czasem. ©℗

 

Więcej o Synodzie dla Amazonii w naszym serwisie specjalnym

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2019