Reklama

Czy wszystko i wszystkich trzeba zmienić

Czy wszystko i wszystkich trzeba zmienić

18.05.2015
Czyta się kilka minut
Kluczowym słowem kampanii zdaje się być słowo „zmiany”. W moim długim życiu przeżyłem trzy zmiany politycznego systemu, w tym tylko o jednej mogę powiedzieć, że była na lepsze.
N

Nie chodzi o mniej lub więcej znaczące przesunięcia personalne, jak z Gomułki na Gierka, ani o jakieś korekty systemu, ale o zmiany „wszystkiego”.
Pierwsza przeżyta przeze mnie taka zmiana nastąpiła w roku 1939. Świat, który się wydawał pewny i bezpieczny, przestał istnieć. Czas „przed wojną” i czas okupacji oddzieliła przepaść.
Druga zmiana to Polska Ludowa, której narodzinom czy instalowaniu towarzyszyłem od początku: hasła sprawiedliwości, równości i rozkwitu, które, jak wiadomo, przyciągnęły ludzi całkiem porządnych, hasłami pozostały, a rzeczywistość okazała się ponurą, chwilami straszną egzystencją. Aż do kolejnej zmiany w roku 1989.
Ta zmiana, wreszcie na lepsze, okazała się trudna. Rozpoczęło się budowanie normalnego, demokratycznego, niepodległego państwa ze społeczeństwem, które przez pół wieku żyło w państwie nienormalnym. Nad nami unosił się duch ...

3584

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ciekaw jestem, czy preferencje wyborcze młodych ludzi dadzą choć trochę do myślenia decydentom od spraw edukacji. Wydaje się, że preferencje te są w dużej mierze efektem braku świadomości społecznej i historycznej. I trudno oczekiwać, że młody człowiek sam zainteresuje się tymi rzeczami skoro szkoła daje mi tak marne fundamenty humanistyczne, w tym szczególnie historyczne. Nauka historii kończąca się w 1 klasie liceum to tylko najbardziej widoczny element tego zaniedbania(?) Może stopniowo zacznie się dostrzegać, że brak inwestycji w humanistykę zmierza do anarchizacji życia społecznego.

Bardzo słuszny komentarz. Niestety, ale przezywamy dzis inwazje barbarzynców, ktora moze zniszczyc państwo. I jesli miałabym z czegos rozliczać minione ekipy rzadzace, to własnie z faktu, ze polozyly polska oswiatę na poziomie podstawowym i srednim, a takze zdewaluowały szkolnictwo wyzsze dopuszczajac do powstawania licznych "uczelni"-sklepikow wypuszczajacych rokrocznie legion ćwierc-inteligentow.
Obrazek użytkownika przyjaciel

Jak zwykle chcą tylko naobiecywać. Bez poparcia sejmu mogą sobie tylko po pucować żyrandol w pałacu prezydenckim.

Jeśli uda sie kilka rzeczy nie zmienić a raczej naprawic to juz bedzie cos....

W całej tej kampanii czuję się traktowany jak idiota. Kandydaci prześcigają się w składaniu obietnic, których na pewno nie zrealizują. W tych wyborach jedno jest pewne, że z tych dwóch kandydatów jeden zostanie wybrany. Zdecydowałem, że zagłosuję na tego który będzie mnie mniej denerwował swoimi występami w mediach.

jw

Mam 52 lata, liczną i szczęśliwą rodzinę, bardzo dobre wykształcenie, pracuję na stanowisku managerskim w prywatnej firmie i ... w pierwszej turze zagłosowałem na Kukiza w a drugiej na Dudę. Nie kierowała mną w żadnej mierze chęć destrukcji czy też naiwność. Uważam że polska polityka "zaparła się" w układzie PO-PiS (obie partie żyją w irracjonalnym konflikcie i tym konfliktem się żywią), którego skutkiem jest stagnacja i powstrzymanie niezbędnej modernizacji kraju. Szukam (w ramach tego co jest dostępne) wyjścia z tej PO-PiSowej pułapki. Zapewniam że elektorat Kukiza to nie młodzi niezorientowani w realiach ludzie ale przede wszystkim ludzie, którzy szukają jakiejś konstruktywnej alternatywy dla tego PO-PiSowego "zaparcia". Wybieramy z tego co jest dostępne. Duda może oczywiście okazać się PiSowskim funkcjonariuszem, ale jest też nadzieja na to że będzie chciał być rzetelnym rzecznikiem spraw polaków i na to właśnie liczę. Drogi księże Adamie, tak jak spora część autorytetów zakorzenionych w ruchu "dawnej Solidarności", mylicie się w diagnozach. Tu nie chodzi o destrukcyjną rewolucję - to jest rozpaczliwe szukanie wyjścia z "PO-PiSowego zaparcia", które nas jako społeczeństwo i państwo niszczy.

Trzeba tu przy okazji przypomnieć, że prezydent to nie tylko osoba taka czy inna, ale urząd państwowy. I trzeba się z tym zgodzić, urząd prezydenta ma Polskę godnie i należycie reprezentować tu, gdzie powinien i tak jak powinien i z tego tytułu należy mu się szacunek. Nasuwa się jednak pytanie: na ile panu Dudzie uda się pełnić należycie ten urząd, skoro nadal jego opcja będzie głosić to, co głosi o polskim państwie? Czy przypadkiem nie jest to już na wstępie ośmieszanie i poniżanie urzędu, który ów pan obejmuje? Wszak został wybrany prezydentem niemiecko - ruskiego kondominium, w którym bardzo źle jest z demokracją a właściwie panuje tu totalitaryzm, (słowa ojca Rydzyka czołowego medialnego szołmena PiSu), wybory są fałszowane, gdzie o demokracji i wolności można jedynie pomarzyć, śpiewając chóralnie i rzewnie o zwrocie wolnej ojczyzny, by Bóg ( co on temu winien?) raczył ją oddać i powierzyć we "właściwe" ręce.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]