Czekając na imperium

Rocznicę zakończenia II wojny Rosja będzie fetować jak dawniej - z pompą, tłumem na Placu Czerwonym, defiladą żołnierzy i weteranów. Samoloty z ładunkiem suchego lodu i ciekłego azotu mają zapewnić słoneczną pogodę. Rosjanie, nie tylko weterani, tęsknią za czasami imperium. Wie o tym prezydent Putin, przystępując do budowy imperium nowego typu. W orędziu o stanie państwa mówił: rozpad ZSRR był wielką katastrofą geopolityczną XX wieku.
Czyta się kilka minut

W mowie do narodu Putin przedstawił w istocie program polityki zagranicznej Rosji. Niedługo przyszło czekać na przełożenie słów na czyny: prezydent odwiedził Egipt, Izrael i Palestynę. Była to wizyta historyczna. Rosjanie przez ostatnie dziesięciolecia wspierali kraje arabskie, a dziś Rosja i Izrael zobowiązały się działać na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie oraz współpracować w “prowadzeniu bezkompromisowej walki z terroryzmem". Izraelowi chodzi o “powstrzymanie ekstremizmu palestyńskiego", Putin pod tym hasłem toczy ludobójczą wojnę w Czeczenii. Dla jej legitymizacji gotów był stanąć pod Ścianą Płaczu.

Wewnętrzna polityka Rosji oddala ją od Unii Europejskiej. W raporcie Cecilii Malmstroem, eurodeputowanej i znawczyni problematyki wschodniej, skrytykowano łamanie praw człowieka w Czeczenii, cenzurę w mediach, traktowanie państw “bliskiej zagranicy" jako strefę wpływów. Nazajutrz po obchodach Dnia Zwycięstwa w Moskwie ma się odbyć szczyt Unia-Rosja. Planuje się na nim podpisanie porozumień dotyczących współpracy. Nie udało się to rok temu. Dziś też porozumienie stoi pod znakiem zapytania. Rosji może wystarczyć podtrzymywanie tradycyjnej przyjaźni z Francją i Niemcami, których polityka zamyka się w słowach: “nie drażnić Rosji". Czyli: nie zadawać trudnych pytań.

Gogolowskie pytanie: “Rosjo, dokądże pędzisz, daj odpowiedź" można powtórzyć i dziś. Putin wybrał drogę: budowa mocnego państwa, odrzucanie krytyki, podkreślanie znaczenia Rosji na arenie międzynarodowej, demokracja sterowana. Tylko czy idąc tą drogą rzeczywiście można zbudować imperium?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2005