Co powstrzymuje polskich biskupów przed rozliczeniem pedofilii

To jedna z najpilniejszych spraw Kościoła w Polsce. Tymczasem od ponad roku biskupi obiecują powołać kompetentna komisję i... niewiele z tego wychodzi.
Czyta się kilka minut
Fot. Piotr Dziurman / Reporter
Fot. Piotr Dziurman / Reporter

W marcu zeszłego roku biskupi zdecydowali „jednogłośnie” o powołaniu zespołu, który przebada archiwa państwowe i kościelne pod kątem traktowania w przeszłości przestępstw seksualnych duchownych wobec małoletnich. Początkowo optymistycznie zakładano, że w maju zostanie zaakceptowana jego formuła, a w czerwcu skład. Okazało się, że praca koncepcyjna się przedłuża. W czerwcu biskupi zadecydowali, że zespół będzie badać sprawy od 1945 r. i na wzór komisji francuskiej nie ograniczy się tylko do archiwów, lecz spróbuje dotrzeć do ofiar, w jego skład zatem wejdą oprócz historyków i kanonistów także psychologowie i socjologowie. Za radą Kościoła francuskiego na jesieni postanowiono, że badania obejmą także zakony męskie i żeńskie – grono decyzyjne zatem znacznie się poszerzyło: do podejmującej decyzje Konferencji Episkopatu doszły konsulty zgromadzeń zakonnych.

Przed tegorocznym majowym zebraniem Rady Stałej Episkopatu na Jasnej Górze KAI informowała, że wśród dyskutowanych tematów ma być także „stan przygotowań” do powołania zespołu kościelnego. Jednak komunikat z obrad oraz oficjalne informacje po spotkaniu rady milczą na ten temat, a osoby decyzyjne nie bardzo chcą się w tej sprawie wypowiadać.

Wygląda na to, że im ambitniejsza stawała się koncepcja takiego gremium, tym bardziej pozostaje ono w sferze planów. Tymczasem nie trzeba przypominać, jak ważna jest dla przyszłości Kościoła w Polsce ta sprawa i dlatego warto o niej na bieżąco informować. Spodziewanie się, że biskupi powołają niezależny zespół do badania pedofilii w Kościele, coraz bardziej zaczyna przypominać czekanie na Godota. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Biskupi odkładają rozliczenie pedofilii