Ciało staje się słowem

Czasem na Mszach, podczas których błogosławię ślub, zachęcam nowożeńców, by spojrzeli na sakrament małżeństwa w świetle słów prologu św. Jana o Słowie, które stało się ciałem. Przysięga miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej oznacza bowiem, że człowiek obiecuje ukochanemu albo ukochanej taką miłość, tak niezmienne trwanie przy sobie i taką przejrzystość w myślach, słowach i uczynkach, by współmałżonek miał szansę pomyśleć: Bóg musi mnie prawdziwie kochać, skoro dał mi tak cudowną żonę, tak kochanego męża.
Czyta się kilka minut

---ramka 343713|prawo|1---Małżonkowie stają się dla siebie wzajemnie słowem, które Bóg wypowiada do nich. “Boga nikt nigdy nie widział, ale Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, pouczył", że miłość małżeńska jest sakramentem, czyli doświadczalnym znakiem niewidzialnej łaski Boga.

Najczęściej wezwanie do naśladowania Jezusa odczytywane jest jako zachęta do inspirowania się Jego ludzkimi czynami i słowami. Chodzi w niej o to, by robić to, co On zrobiłby w danej sytuacji. Nagłym olśnieniem może być jednak moment, gdy uświadomisz sobie, że jesteś zaproszony, by stawać się słowem Boga. Pomyśl: możesz kontynuować dzieło Emanuela i być dobrą nowiną, którą Bóg chce rozradować Twoich bliźnich. Ile razy okażesz się dla Twoich braci i sióstr człowiekiem dobrym i pomocnym, tyle razy będą mieli szansę powiedzieć: “Jaki ten świat wspaniały". Nietrudno również wyobrazić sobie, że pomyślą sobie: “Świat jest okropny", gdy wykażesz wobec nich agresję, dasz im odczuć swoją wyższość, gdy ich w jakikolwiek sposób skrzywdzisz.

Analogię tę można rozwinąć i stwierdzić, że każda rodzina czy grupa przyjaciół zaproszona jest do stawania się zdaniem złożonym z dobrych słów, wypowiadanym przez Boga do ludzi. Patrząc jeszcze szerzej, można powiedzieć, że jako wspólnota Kościoła jesteśmy wezwani, by stworzyć poemat o Miłości, złożony ze zdań, którymi są chrześcijańskie małżeństwa, grupy, parafie, wspólnoty zakonne. Ważne, aby dorastać do takiej komunii, by ludzie, którzy nie znają Chrystusa, mówili: “Popatrzcie, jak oni się miłują".

Powiesz, że to idealizm, że to niemożliwe. Rzeczywiście to bardzo trudne, bo ludzka grzeszność sprawia, że każdy chrześcijanin może stać się negatywnym przesłaniem o Bogu, zaprzeczeniem Jego miłości. Wierzę jednak, że “Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich i w Chrystusie wybrał nas, abyśmy byli święci i nieskalani". Ważne, abyś z radosną pokorą przyjął zaszczyt stawania się boskim przesłaniem skierowanym do świata, byś poczuł brzemię odpowiedzialności, która z tą misją jest związana.

“Proszę, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych", by wasze życie, by wasze ciała i dusze stawały się wcielonym Słowem.

---ramka 343712|strona|1---

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2005