Chcesz dobrej posady? Zapłać partii haracz

Szefowie wielkich firm nawet nie próbują udawać, że mogliby być apolityczni
Czyta się kilka minut
Fot. Grażyna Makara

Posłanka Ewa Malik wpłaciła na konto PiS maksymalną kwotę 54 tys. zł (15-krotność pensji minimalnej), po czym dorzuciła jeszcze 36 tys. na fundusz wyborczy swojego komitetu. To rekordzistka, ale konkurencję ma sporą, gdyż kandydaci na parlamentarzystów PiS prześcigają się we wpłatach do centrali. 50 tys. przelał Paweł Szrot, szef Kancelarii Prezydenta (jedynka w Bydgoszczy), po 40 tys. – m.in. minister zdrowia Katarzyna Sójka, poseł Marek Ast i Krzysztof Kubów, szef gabinetu politycznego premiera. W sumie to ponad 150 nazwisk, ale – jak zauważył Onet – nie ma wśród nich partyjnej wierchuszki, z wyjątkiem Joachima Brudzińskiego. Podobnie było przed czterema laty.

Prawny limit wydatków na kampanię to 40 mln zł, a na koncie PiS zebrano dotychczas ponad 4,5 mln. To i tak imponująca kwota, pochodząca głównie z kont prezesów spółek Skarbu Państwa, co jednym kojarzy się z aktem wdzięczności za świetnie płatne funkcje, a innym z haraczem. Jedno jest pewne, szefowie wielkich firm nawet nie próbują udawać, że mogliby być apolityczni. Po ok. 40-50 tys. (maksymalna kwota przed ogłoszeniem terminu wyborów) przekazali partii rządzącej prezesi KGHM, Orlenu, PGE, ­Pekao SA, PZU, Tauronu, a także menadżerowie z Grupy Azoty, Enei czy PKP Cargo.

Jakby tego było mało, PiS załatwił sobie kolejny dopalacz. Krajowa Grupa Spożywcza, PKO BP, Pekao SA, Poczta Polska, Polska Grupa Zbrojeniowa, PKP, PZU – zgłosiły do PKW fundacje, które wezmą udział w akcji referendalnej. Zajmą się zapewne „winą Tuska” i na dodatek nie będzie ich obowiązywał żaden limit wydatków.

Nikt nam nie odbiera prawa do głosowania, ale pierwszy raz w III RP możemy być pewni – wybory nie będą równe. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2023