Była sobie minister

Anna Zalewska wyjeżdża do Brukseli, tymczasem jej reforma edukacji doczekała się właśnie miażdżącej recenzji NIK.
Czyta się kilka minut
Anna Zalewska, Wrocław, 24 maja 2019 r. / Fot. Krzysztof Kaniewski / Reporter / East News /
Anna Zalewska, Wrocław, 24 maja 2019 r. / Fot. Krzysztof Kaniewski / Reporter / East News /

Niby to żadna sensacja: określany w mediach uporczywie jako „miażdżący” raport Najwyższej Izby Kontroli na temat reformy edukacji to w zasadzie usystematyzowany i opatrzony państwową pieczęcią zbiór faktów od dawna znanych.

Bo czy nie wiedzieliśmy, że rekordowa, jeśli chodzi o tempo, reforma została „nierzetelnie przygotowana i wdrożona”? Czy niespodziankę stanowi informacja, iż nie dokonano „rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy”? Nie mieliśmy świadomości, że sklecone w zawrotnym tempie podstawy programowe nie są dostosowane do możliwości uczniów? Że tzw. podwójny rocznik w szkołach ponadgimnazjalnych – o czym głośno zrobiło się znowu dwa tygodnie temu – zachwieje liceami?

A jednak dokument ten jest ważny, bo pojawił się w symbolicznym momencie. Tuż przed wyborami wyznaczającymi koniec trzyipółletnich rządów Anny Zalewskiej, która może już – zgodnie z wynikami wyborów – pakować walizki do Brukseli. Zostawia za sobą system oświaty przeorany na skalę niespotykaną od dwóch dekad i nauczycieli sfrustrowanych bardziej niż kiedykolwiek w III RP. To miękkie lądowanie minister jest puentą smutną: zamiast karnego mandatu za ponad trzy lata działań na szkodę szkół szefowa resortu edukacji dostaje nagrodę (hasło „Więcej Polski w Europie” powinno teraz – w związku z jej pojawieniem się w PE – przyprawiać o drżenie).

A krajowy bałagan oświatowy dostanie w spadku ktoś inny.

Czytaj także: Bój coraz bardziej ostatni: Paweł Bravo podsumowuje wybory do Parlamentu Europejskiego

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2019