Reklama

Ładowanie...

Brzegami olimpizmu

22.08.2016
Czyta się kilka minut
Zaiste, bardzo słabiutko jest u nas z oglądaniem olimpiady, ongiś bowiem, za któregoś tam reżymu III RP, uznaliśmy posiadanie telewizora za zbędny luksus i tej decyzji do dziś trzymamy się kurczowo.

​Nie ma w tym kurczu poczucia wyższości bądź lepszości, pogardy dla gustu klas niższych ani złości wobec twórców lokalnej kultury masowej. Po prostu wyliczyliśmy, że za sumę wydaną na telewizor można sobie kupić mnóstwo cebuli, po której, jak wiadomo, człowiek ma sny barwne, frapujące, niespokojne i zgoła znacznie sprawniej wyreżyserowane niż dowolny film, szoł czy orędzie emitowane przez tutejsze stacje. Są rzecz jasna momenty, w których żałujemy tej decyzji, a gdy taki moment nadchodzi, szperamy nerwowo po internetach, by zobaczyć, jakże się ma polska sztanga, nasz młot, dysk, piłka czy kula.

Szukamy wtedy tam i siam, klikamy, oglądamy i przeżywamy. Doprawdy jednak każdy sukces i każdą porażkę naszych przyjmujemy w dezorientacji, są bowiem owe informacje ze wszystkich stron bardzo obłożone reklamami. A to gum, zarówno takich do żucia, jak i tych całkowicie niejadalnych, a to...

4810

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]