Bóg o czterech twarzach

Wśród pamiątek z Krakowa zdarzają się figurki Światowida. To kopie kamiennego posągu o czterech twarzach, który w XIX w. wydobyto z płynącej na terenie dzisiejszej Ukrainy rzeki Zbrucz.
Czyta się kilka minut
 / CC BY-SA 4.0
/ CC BY-SA 4.0

Oryginalna rzeźba znajduje się w krakowskim Muzeum Archeologicznym. Przyciąga nie tylko miłośników historii Słowian – zdarza się, że w przestrzeni ekspozycji modlą się i medytują współcześni poganie. W 1968 r. Światowida postawiono u stóp Wawelu. Także i ten posąg włączany jest w cykl prasłowiańskich świąt i neopogańskiego kultu – świadczą o tym pozostawiane przy nim zioła, kupałowe wianki czy znicze. Z kolei podczas świąt narodowych na figurze pojawia się czasami biało-czerwona szarfa albo patriotyczny kotylion – tak słowiańskie dziedzictwo włączane jest w wizję narodowej wspólnoty. W oryginalnym kontekście ta datowana na IX w. figura miała znaczenie sakralne i wiązała się z przedchrześcijańskimi religiami Słowian. Intrygująca forma obelisku – z czterema postaciami, których twarze skierowane są ku czterem stronom świata – może przywoływać skojarzenia z axis mundi, porządkującą przestrzeń osią kosmiczną. Łączy ona podziemia z nieboskłonem, niczym kompas wyznacza kierunki.


PRZERYWNIKI KRAKOWSKIE  – ZOBACZ WIĘCEJ >>>


CC BY-SA 4.0

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 28/2019