Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Antychryst i produkty uboczne

Antychryst i produkty uboczne

11.12.2016
Czyta się kilka minut
Wszystko w tych świętach mówi o nadziei, nawet czas ich obchodzenia.
N

Na razie jeszcze tego nie widać, ale od 22 grudnia noc realnie zaczyna ustępować miejsca dniowi, najgorsze (pod naszą szerokością geograficzną) – za nami. Jasne, że efekty owego przesilenia odczujemy pewnie najwcześniej w marcu, ale to znowu przecież opowieść o naszym życiu. Najważniejsze już się w nim dokonało, ale teraz trzeba poczekać, aż się w pełni objawi.

Tak się przekornie złożyło, że akurat w tym roku w Adwencie, momencie oczekiwania na przyjście Nadziei, stoczyłem parę ciekawych rozmów o tym, który jest jej zaprzeczeniem i który też niezawodnie na świecie się zjawi – o antychryście. Zjawi się albo już się zjawił. Wiele tropów nakazywało dosłownie odczytywać nowotestamentalne zapowiedzi, dopytywać, czy antychrystem jest ten czy ów skandalista, radykalne środowiska rozpoznawały go przecież jeszcze nie tak dawno w Baracku Obamie, a świadkowie Jehowy za antychrystów...

5161

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Antychryst zrobi tylko tyle na ile pozwoli mu Chrystus. Chyba, że Bóg nie jest wszechmogący, na co bym jednak nie liczył. Tak więc skoro Bóg jest wszechmogący a na dodatek jeszcze dobry, no bo jest, więc tym antychrystem nie ma sensu się nadmiernie przejmować. Trzeba robić swoje na miarę swoich możliwości. A pan panie Szymonie ma jednak czasem przebłyski. No może tu w pańskich felietonach widać to rzadko ( Mam czasem wrażenie, że Tygodnik w miejsce Ewangelii, która jest trudna wstawia często poprawność polityczną, która jest płytka i przynosi poklask. A pan też tak jakoś w to wsiąkł, wpisał się w ten trend ) ale działa pan efektywnie w Afryce dla Afrykanów. I to ostatnie jest ważne a nawet piękne.

zarówno za katolstwo, jak i za "lewactwo"(dość trudne do zindentyfikowania u Szymona-jak dla mnie). Od swego pryncypała w czasach felietowania w Newsweeku usłyszał, że jest "dwulicowym religiantem, co ssie dwie piersi"-pewnie chodzi o to (takiemu p. Lisowi),że choć Szymon, aczkolwiek człowiek błyskotliwy, otwarty i dowcipny, to jednak mimo tych walorów, wciąż jest pogrążony w religijnym odium, a przez brak jednoznacznej krytyki instytucji kościelnej, promuje klerykalizm , który dla każdego "oświeconego ateisty-agnostyka", jest opcją niedoprzyjęcia. A z drugiej strony, kato-ortodoksyjny i bardzo prawo-myślny p. Cejrowski, nie widzi w Szymonie wartości człowieka godnego uścisku ręki, bowiem on swymi wypowiedziami dyskredytuje Kościół; a konkretnie: nie popiera władzy reprezentowanej przez opcję prawicową i daleki jest od bogoojczyźnianej retoryki w duchu integryzmu i fascynacji społecznym porządkiem państwa wyznaniowego. Święty Paweł Apostoł przekazuje, że Krzyż Chrystusa "jest głupstwem dla pogan" i "zgorszeniem dla Żydów", zaś chrześcijńska droga przebiega gdzieś pomiędzy-trywialnym sprowadzaniem wiary do "głupstwa"' a "świątynnym zgorszeniem" wiarą heterodoksyjną, nieuczoną i nieszablonową, która narusza zastane status quo-także przywilej świętych splendorów i wygodnego życia na wierzchu społecznej wspólnoty. To droga miłości, która "wszystkim ufa i wszystkiemu wierzy..., nie dochodzi swego...raduje się z prawości..."

to bawi mnie jedna rzecz widzialna w jego programach, ten człowiek wyśmiewa się z niemal wszystkiego co pozakatolickie, do pewnego stopnia podziwia islam (czemu mnie to nie dziwi? widać mentalnie ta religia by mu też odpowiadała) ale czuje respekt przed jeszcze jednym systemem religijnym, respekt wręcz połączony z obawą, generalnie chodzi o animizm, o religię ludów tzw. pierwotnych. Skąd ten respekt? Odpowiedź jest moim zdaniem oczywista, bo to jedyna prawdziwa religia, religia której skuteczność widział i dlatego woli ich nie wyśmiewać :)))

krzywienia chrześcijańskiej drogi ku Bogu Ojcu-jeżeli w imię "doraźnego zapanowania na przestrzenią", na drugi plan zejdą "działania ponadczasowe", to chrześcijaństwo zaczyna błądzić po ideologicznych manowcach i wraca do pogaństwa(w nawiązaniu do wypowiedzi papy Franciszka). Istnieje silna pokusa skuteczności ewangelizacji, która może zaprzeczyć samej istocie Ewangelii-rzymski cesarz Teodozjusz Wielki "ewangelizujący" za pomocą ustaw imperialnych, czy Karol Wielki uprawiający "katechumenat" przy uzyciu miecza(szczególnie wśród Sasów)-to przykłady takiej skuteczności, oddającej Kościołowi w istocie niedźwiedzią przysługę. A p. Cejrowski ze swoim kultem skuteczności(władzy nad otoczeniem-także przy pomocy magii)i "niedźwiedziowatością", wpisuje się w szerszy nurt polskiego, "szamańskiego" (quasi)katolicyzmu, artykułowanym tubalnym głosem znad Wisły(u ujścia Drwęcy)

Do technologicznej skuteczności nie potrzebna jest religia, chodzi o skuteczność wymykającą się poznaniu naukowemu. Chodzi o sytuację gdy Duch naprawdę uzdrawia, a nie stanowi tylko żałosnej "polisy na zaświaty".

Na ateizm mnie nie stać mentalnie :))) ale jak widzę śmierć, cierpienie, ludzką ułomność, okrucieństwo natury, to dochodzę do wniosku, że "dzieło świadczy o stwórcy" i wolę być wątpiącym, ot tak z przyczyn moralnych (nie ja ten argument wymyśliłem, ale go podzielam), no i Bóg, czy aby na pewno jest wszechmocny? czy potrafi np. nie być wszechmocny? albo być zły? niby te moje pytania są trochę "głupie", ale jak na mój gust potrafi wszystko (o ile jest) i to wszystko czyni, ale wiadomo, ja tam heretyk jestem ;p

zaczyna się chrześcijańska droga prawdy. To także heretycki nonkonformizm, który głos sumienia przedkłada nad oficjalną doktrynę instytucjonalnego status quo.

On jest chyba dobry w dostarczaniu strawy duchowej tym którzy mają pod dostatkiem strawy materialnej. A poza tym, rzeczywiście jest inteligentny, dowcipny i ma dobre pióro. Ja tam nie wiem czy Duda i Szydło to integryści. Mam takie wrażenie, że zależy im znacznie bardziej jak poprzednikom na tym aby ludziom którzy w Polsce mieszkają żyło się przyzwoicie. A czy wystarczy im umiejętności i determinacji aby osiągnąć sukces ? Sądzę, że wcale nie musi być źle. Pan Bóg się do nich uśmiecha, a opozycja potyka się o własne nogi.

widze, ze pan nadal wierzy w sw. Mikolaja. Szkoda tylko, ze taka naiwnosc innych przynosi teraz takie skutki, jakie obserwujemy w Polsce od 2 dni. Strawy duchowej w tym nie widze, widze natomiast tragedie Polakow, ktora wyrosla na zaklamaniu obecnej partii na zasadzie Kali (PO) ukradl 1 jablko to my mozemy 10 gruszek. I to jest ten ich poblogloslawiony przez Rydzyka sukces.

rozumiem, ze to było do duncana, nie Hołowni?

to do duncana. Do pana Holowni nie smialabym, nawet jesli wierzy (jeszcze) w sw. Mikolaja:)

on nie wierzy, on JEST św Mikołajem; w kazdym razie ja w TO wierzę

Ja tez to wiem, ze jest...:)

Polskie rodziny robią sobie w tym roku wypasione Święta Bożego Narodzenia i piją zdrowie Kaczyńskiego, no bo wreszcie mogą sobie na to pozwolić. A panie i panowie z PO i Nowoczesnej zamierzają spędzić Święta w Sejmie. I bardzo dobrze !!! Za te 12 miesięcy obstrukcji, donoszenia i siania zamętu nie zasłużyli na nic więcej.

Chętnie bym podyskutował o najwspanialszym królu Izraela, ale jak się czyta takie bzdurne dywagacje to się odechciewa. Urabianie postaci na potrzeby własnych wątpliwych tez umoralniających uważam za mocno niewłaściwe, tym bardziej, że pozwolę sobie na cytat "Otoczę opieką to miasto i ocalę je, przez wzgląd na Mnie i na sługę mego Dawida", mała zagadka, kto tak wspomina Dawida? a ten Ktoś to główny zarzut mu postawił potem, że "zbyt wiele krwi przelał" o Batszebie się nawet nie zająknął, cóż jakby był katolikiem ten Ktoś pewnikiem krew by "odpuścił", ale za Batszebę pewnikiem do grona potępionych Dawida zaliczył (powyższy felieton po części nadgania niedociągnięcie), a tu jeszcze syna z tego "grzesznego" związku potem wręcz wywyższa, co za brak katolickich zasad!!! :)))

Izajasz, mówiący od siebie?

W tamtym był większym antychrystem zaglądającym ekspansywnie do duszy czytelnika. Teraz trochę mniej zagląda. PS. kołnierzyk jakiś taki old-scoolowy :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]