Aniołowie i kobiety: kto kogo uwiódł?

Bóg jest zasadniczo inny od ludzi – a nie, jak w mitologiach, stworzony na ich obraz i podobieństwo. Oto naczelne przesłanie biblijnego monoteizmu.
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

Tydzień temu zaczęliśmy się przyglądać dość zaskakującemu jak na Biblię początkowi szóstego rozdziału Księgi Rodzaju. Przeczytaliśmy tam m.in.: „ujrzawszy synowie Boscy [hebr. benej ha-elohim / ha-Elohim] córki ludzkie [benot ha-adam / ha-Adam], iż piękne były, pojęli sobie żony ze wszystkich, które sobie upodobali” (Rdz 6, 2; Cylkow). W hebrajskim nie ma wielkich i małych liter, ale jako pierwsze narzuca się tłumaczenie „synowie Boga” oraz „córki człowiecze”, ewentualnie „córki [tego] Adama”. Czyżby doszło do pomieszania światów boskiego i ludzkiego? Odpowiedź daje nam kolejny wers, w którym Najwyższy jasno stwierdza, że lata życia człowieka są liczbą skończoną (maksymalnie 120). Ościenne ludy, drodzy starożytni Izraelici, mają swoje – znane wam – fantastyczne opowieści, ale wy wiecie, że istota ludzka nie może stać się nieśmiertelna. Bóg jest zasadniczo inny od ludzi – a nie, jak w mitologiach, stworzony na ich obraz i podobieństwo. Oto naczelne przesłanie biblijnego monoteizmu.

Główny nurt judaizmu radzi sobie z „synami Boga” inaczej. Mianowicie – zauważa, że słowo „elohim” oznacza również sędziów, ewentualnie możnych. Rabin Szymon syn Jochaja stwierdza, że benej elohim to „synowie szlachetnie urodzonych”. Rabin Judan twórczo rozwija tę sugestię i – wprawdzie nie tymi słowy, ale ewidentnie ów haniebny proceder ma na myśli – sprowadza opisaną sytuację do realizacji prawa pierwszej nocy. Wydawałoby się, proszę wybaczyć slang: pozamiatane. Ale rabin Szymon dodaje: „przeklęty ten, kto nazywa ich aniołami”.

Kogo ma starożytny rabin na myśli? Wokół nie brakuje różnych żydowskich sekt, w pismach których znajdziemy rozwinięcie naszego biblijnego wątku. Po pierwsze: Księga Henocha (współcześnie kanoniczna tylko w Kościele koptyjskim), według której aniołowie chcieli współżyć z kobietami i z tych związków urodzili się olbrzymi, którzy objedli ludzi, a w końcu zaczęli zjadać siebie nawzajem. Skoro pochodzili od aniołów, ich duch był niezniszczalny, ale do nieba wrócić nie mógł. Pozostawał więc na ziemi jako zły duch, który sieje zamęt i jest źródłem wszelkiego zła. W Księdze Jubileuszów (kanonicznej w Etiopii) to aniołowie zostali uwiedzeni przez kobiety – konkretnie: córki Kaina, który z kolei był synem nie Adama, lecz Ewy i dosiadającego węża przywódcy aniołów Samaela. Wypada wymienić jeszcze Apokalipsę Barucha, obecną do dziś w syryjskim kanonie biblijnym, oraz późny midrasz tradycyjnie przypisywany rabinowi Eliezerowi synowi Hurkanosa. Skąd popularność tych pism? Niewątpliwie motyw upadłych aniołów rozpalał i nadal rozpala ludzką wyobraźnię, a zaproponowana geneza obecności zła na świecie wiele upraszcza.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Córki Adama