Reklama

Ładowanie...

Amerykański lekarz: Większość trafiających do nas ofiar strzelanin jest już w zasadzie martwa

17.10.2022
Czyta się kilka minut
JOSEPH SAKRAN, chirurg: To niedorzeczne, że w wielu stanach USA niemal każdy może kupić broń, która pozwala wystrzelić nawet sto pocisków bez konieczności przeładowania.
Sklep z bronią w Teksasie / HOLLANDSE HOOGTE/East News
M

MARTA ZDZIEBORSKA: W Stanach tak często dochodzi do strzelanin, że mówi się już o kryzysie w zdrowiu publicznym. Czy to pora, by pokazywać ludziom zdjęcia ciał podziurawionych kulami? Niektórzy lekarze wierzą, że tylko to wstrząśnie Ameryką.

JOSEPH SAKRAN: Nie sądzę, żeby to cokolwiek zmieniło. Ludzie za bardzo przyzwyczaili się do newsów o kolejnych strzelaninach. Pokazywanie zdjęć ofiar byłoby zresztą zbyt bolesne dla ich rodzin. Czy wie pani, że po strzelaninie w Uvalde [w czerwcu w szkole podstawowej w Teksasie napastnik zabił 19 uczniów i 2 nauczycieli – red.] rodzice ofiar musieli czekać na wyniki testów DNA? Zwłoki ich dzieci były tak zmasakrowane, że nie dało się zidentyfikować ich w inny sposób. To przerażające kadry, które powinny być zarezerwowane wyłącznie dla służb medycznych, policji i rodzin ofiar.

Jaka jest różnica między ranami...

16527

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]