Żyć to znaczy zostawiać ślady

Zakończyło się czuwanie modlitewne z papieżem w Brzegach. Według organizatorów wzięło w nim udział 1,6 mln młodych.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Kamila Buturla
/ Fot. Kamila Buturla

To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu – mówił w Brzegach papież. – A gdy wybieramy wygodę, myląc szczęście z konsumpcją, wówczas cena, którą płacimy, jest bardzo i to bardzo wysoka: tracimy wolność”.

Na tzw. Kampusie Miłosierdzia Franciszek nawiązywał do idei, która stała się już motywem charakterystycznym jego pielgrzymki do Polski: przekraczania granic, wychodzenia ze strefy komfortu, konfrontowania się z realnością. „Istnieją rzeczywistości, których nie rozumiemy, ponieważ widzimy je tylko przez jakiś ekran – telefonu czy komputera” – mówił, po czym wzywał młodych do wspólnej modlitwy „z powodu cierpienia tak wielu ofiar wojny”. 

„Nie przyszliśmy na świat po to, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi”, tłumaczył Franciszek.

Bóg w Syrii

Przed słowami Franciszka zgromadzeni w Brzegach wysłuchali trzech świadectw: Natalii, Polki, która opowiadała o swoim nawróceniu; Miguela z Paragwaju, kiedyś uzależnionego od narkotyków. O obecnym w Syrii poczuciu zagrożenia i śmierci mówiła zaś Rand, chrześcijanka z Aleppo. 

„Boże, gdzie jesteś? Dlaczego nas zostawiłeś? – pytała Syryjka. – Czy to możliwe, że to już koniec, że urodziliśmy się, żeby umrzeć w bólu? A może jednak dane nam będzie mieć życie, i to życie w obfitości?”.

Dodawała jednak: „Coraz mocniej wierzę, że Bóg istnieje mimo całego naszego bólu. Wierzę, że przez ten ból On uczy nas prawdziwego znaczenia miłości. Moja wiara w Chrystusa jest źródłem mojej radości i nadziei. Nikt nigdy nie będzie w stanie mi ukraść tej prawdziwej radości”.

Na początku nabożeństwa papież przeszedł przez tzw. Bramę Miłosierdzia. Witając Franciszka, metropolita Krakowa kard. Stanisław Dziwisz mówił o tym, że to młodzi „przejmą odpowiedzialność za losy swoich narodów, wspólnot i rodzin. To oni będą głosić Ewangelię pokoju nowym językiem, z nową wrażliwością, z nową nadzieją”. 

Ostatnia noc ŚDM

Według danych organizatorów, na tzw. Polu Miłosierdzia z Franciszkiem modliło się 1,6 mln osób. Brzegi dobrze przygotowano do imprezy, ale ukształtowanie terenu, podział sektorów oraz mniejsza, niż się spodziewano, liczba pielgrzymów sprawiły, że nawet w sektorach blisko ołtarza pozostawało dużo wolnego miejsca. Całość, zapewne inaczej niż w telewizji, sprawiała wrażenie imprezy znacznie mniejszej, niż zapowiadano.

Także oznakowanie sektorów pozostawiało wiele do życzenia. Policjanci narzekali na brak informacji, choćby ulotek, na podstawie których mogliby kierować pielgrzymów w odpowiednie miejsca.

W Brzegach dobiega końca koncert „CREDO in Misericordiam Dei” („WIERZĘ w Boże Miłosierdzie”). Wzięła w nim udział m.in. Cristina Scuccia – zakonnica, zwyciężczyni programu „Voice of Italy”. Tę noc zdecydowana większość pielgrzymów spędzi właśnie na Polu Miłosierdzia. Jutro przed południem Franciszek przyjedzie do nich znowu – odprawi tzw. Mszę Posłania, ostatni punkt programu Światowych Dni Młodzieży.


Czytaj relacje i komentarze w naszym specjalnym serwisie www.TygodnikPowszechny.pl/sdm2016 >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”