Reklama

Zobaczyć światło

21.03.2004
Czyta się kilka minut
Ruchome schody w metrze suną powoli. Tłumek znudzonym wzrokiem wodzi po plakatach - obok Jima Careya w filmie Bruce wszechmogący czarno-białe zdjęcie mężczyzny o smutnym spojrzeniu. Plakat zachęca do odwiedzenia wystawy Czeska fotografia 1840-1950. Historia współczesnego medium.
M

Mężczyzna o smutnym spojrzeniu to M.V. Lobethal; sam się sfotografował około roku 1846. To najstarszy portret fotograficzny w Czechach i na Morawach. Dagerotyp znaleziono podczas demontażu mostu łańcuchowego w Podolsku w 1961 r. - znajdował się w kapsule ukrytej w filarze mostu. Nie wiadomo, jak tam trafił.

Niewiele wiadomo też o panu Lobethalu, tyle tylko, że był wędrownym fotografem i - jak napisał w liściku schowanym razem ze zdjęciem - przebywał we Wrocławiu. Z pewnością nie przypuszczał, że jego autoportret stanie się emblematem wystawy w Rudolfinum, która przyciągnie tłumy prażan i turystów, ci zaś obejrzawszy ekspozycję wyciągną małe aparaty cyfrowe, by sfotografować Rudolfinum i spokojnie płynącą obok Wełtawę.

Obiektyw - dziwne słowo

Wełtawa zawsze wygląda tak samo, zwłaszcza z Mostem Karola i widokiem...

11629

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]