Intymne doświadczenia bliskości, zmysłowości są tu konfrontowane z pamięcią słów, która zaczepia się na sensualności brzmienia, dźwiękowej osobliwości: „całowałem cię rozbierałem / a ty podarowałaś mi nazwy: podkolan biały / kruszczyk rdzawoczerwony i wyblin jednolistny”. Te poetyckie medytacje nad przeszłością to próba ułożenia fragmentów dawnych doświadczeń, które nakładają się na historię zbiorowej pamięci. Strajkowi w Gdańsku towarzyszy tu poznawanie roślin i zbieranie grzybów wraz z bliską osobą, której utrata napędza pamięć. Silnie zmysłowy zapis zderza się z naturalistycznymi wizjami martwego ciała: „A kiedy już naprawdę umarłaś / (mimo zdrowasiek i wody z Lourdes) / i ciało wsunęli do worka z polietylenu”. Pamięć nie różnicuje tych obrazów, umieszcza biologiczność śmierci obok podniosłych wzruszeń, a przedmioty i rośliny obok ludzi. Wszystkie znaczenia i uczucia aktualizują się każdorazowo z chwilą przypomnienia. Nie chodzi jednak o epifanie obecności, lecz dotkliwe poczucie braku. Poruszające tym mocniej, im bardziej wszechogarniająca staje się pamięć. ©
Jerzy Kronhold, SKOK W DAL, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.











