Zmarł wybitny fotograf Elliott Erwitt. Uwielbiał fotografować ludzi z ich psami

Nie chciał siebie traktować poważnie. Jedyne, do czego podchodził z powagą, to humor. Elliott Erwitt zmarł w wieku 95 lat w swoim domu w Nowym Jorku.
Czyta się kilka minut
Zmarł Eliott Erwitt
Elliott Erwitt podczas retrospektywnej wystawy swoich prac w La Maison Europeenne de la Photographie. Paryż, 2 lutego 2010 r. / MIGUEL MEDINA / AFP / EAST NEWS

Jego zdjęcia znane są nawet tym, którzy nie bardzo interesują się fotografią. Niezwykle żartobliwe i ironiczne obrazy często podziwiane były w oderwaniu od osoby autora. Uwielbiał fotografować ludzi w relacji z psami. Podglądał ich na ulicach, w czasie spacerów. Szukał i dostrzegał podobieństwa, łączącą ich więź i relację. „Robię dużo zdjęć psów, bo je lubię, bo nie sprzeciwiają się fotografowaniu i nie proszą o odbitki” – wyjaśnił kiedyś. 

Wystawa Eliotta Erwitta w Mediolanie. Włochy, 15 października 2019 r. / MIGUEL MEDINA / AFP / EAST NEWS

Jego fotografia, choć na pozór lekka i żartobliwa, naznaczona była głębokim humanizmem i czułością wobec fotografowanych obiektów. Takie podejście zapewniło mu stałe miejsce w panteonie największych fotografów XX w. Był jednym z najważniejszych fotografów legendarnej agencji Magnum. Jako uważny obserwator życia, nazywał świat „ludzką komedią”. I w komediowy sposób go przedstawiał. 

W wywiadach, których udzielał niechętnie, mówił: „Bycie zabawnym jest poważniejsze niż bycie poważnym”. Innym razem: „Bycie zabawnym nie oznacza bycia niepoważnym. Nie żartuję, jeśli chodzi o humor!”. Być może w tej życiowej strategii, opartej na humorze i braku pretensji do tego, by być traktowanym poważnie, kryła się konieczność przykrycia niepokoju przed nieprzewidywalnością losu i kruchością życia. Urodzony w rodzinie rosyjsko-żydowskiej bardzo wcześnie doświadczył trudów emigracji, ucieczki, poszukiwania bezpiecznego miejsca do życia.

Był znany głównie ze zdjęć łączących fragmenty rzeczywistości w absurdalne kompozycje, ale nie uciekał od tematów poważnych i istotnych społecznie. Podejmował takie kwestie jak segregacja rasowa, zimna wojna, zmiany społeczne, polityczne i obyczajowe. Portretował Marilyn Monroe Nixona, Castro, Chruszczowa. Jedno z najbardziej jego znanych zdjęć to ujęcie, na którym Richard Nixon dźga palcem w klatkę piersiową Nikitę Chruszczowa w 1959 r. 

Trudno przecenić wpływ, jaki Elliott wywarł na Magnum i świat fotografii – napisała w pożegnaniu obecna prezeska agencji, Cristina de Middel – jego zdjęcia pomogły w zrozumieniu tego, kim jesteśmy jako społeczeństwo i jako ludzie, a także zainspirowały pokolenia fotografów.

Prace Elliota Erwiitta na Instagramie

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”