Zmarł wybitny fotograf Elliott Erwitt. Uwielbiał fotografować ludzi z ich psami

Nie chciał siebie traktować poważnie. Jedyne, do czego podchodził z powagą, to humor. Elliott Erwitt zmarł w wieku 95 lat w swoim domu w Nowym Jorku.

01.12.2023

Czyta się kilka minut

Zmarł Eliott Erwitt
Elliott Erwitt podczas retrospektywnej wystawy swoich prac w La Maison Europeenne de la Photographie. Paryż, 2 lutego 2010 r. / MIGUEL MEDINA / AFP / EAST NEWS

Jego zdjęcia znane są nawet tym, którzy nie bardzo interesują się fotografią. Niezwykle żartobliwe i ironiczne obrazy często podziwiane były w oderwaniu od osoby autora. Uwielbiał fotografować ludzi w relacji z psami. Podglądał ich na ulicach, w czasie spacerów. Szukał i dostrzegał podobieństwa, łączącą ich więź i relację. „Robię dużo zdjęć psów, bo je lubię, bo nie sprzeciwiają się fotografowaniu i nie proszą o odbitki” – wyjaśnił kiedyś. 

Wystawa Eliotta Erwitta w Mediolanie. Włochy, 15 października 2019 r. / MIGUEL MEDINA / AFP / EAST NEWS

Jego fotografia, choć na pozór lekka i żartobliwa, naznaczona była głębokim humanizmem i czułością wobec fotografowanych obiektów. Takie podejście zapewniło mu stałe miejsce w panteonie największych fotografów XX w. Był jednym z najważniejszych fotografów legendarnej agencji Magnum. Jako uważny obserwator życia, nazywał świat „ludzką komedią”. I w komediowy sposób go przedstawiał. 

W wywiadach, których udzielał niechętnie, mówił: „Bycie zabawnym jest poważniejsze niż bycie poważnym”. Innym razem: „Bycie zabawnym nie oznacza bycia niepoważnym. Nie żartuję, jeśli chodzi o humor!”. Być może w tej życiowej strategii, opartej na humorze i braku pretensji do tego, by być traktowanym poważnie, kryła się konieczność przykrycia niepokoju przed nieprzewidywalnością losu i kruchością życia. Urodzony w rodzinie rosyjsko-żydowskiej bardzo wcześnie doświadczył trudów emigracji, ucieczki, poszukiwania bezpiecznego miejsca do życia.

Był znany głównie ze zdjęć łączących fragmenty rzeczywistości w absurdalne kompozycje, ale nie uciekał od tematów poważnych i istotnych społecznie. Podejmował takie kwestie jak segregacja rasowa, zimna wojna, zmiany społeczne, polityczne i obyczajowe. Portretował Marilyn Monroe Nixona, Castro, Chruszczowa. Jedno z najbardziej jego znanych zdjęć to ujęcie, na którym Richard Nixon dźga palcem w klatkę piersiową Nikitę Chruszczowa w 1959 r. 

Trudno przecenić wpływ, jaki Elliott wywarł na Magnum i świat fotografii – napisała w pożegnaniu obecna prezeska agencji, Cristina de Middel – jego zdjęcia pomogły w zrozumieniu tego, kim jesteśmy jako społeczeństwo i jako ludzie, a także zainspirowały pokolenia fotografów.

Prace Elliota Erwiitta na Instagramie

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Fotoreporter i dziennikarz, fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego prace publikowane były m.in w „Gazecie Wyborczej”, „Vogue Polska”, „Los Angeles Times”, „Reporter ohne Grenzen”, „Stuttgarter… więcej