Reklama

Ładowanie...

Zmącona powierzchnia historii

26.11.2012
Czyta się kilka minut
Coraz mniej interesuje chrześcijan eschatologia. Czyżby traktowali Adwent jako czas, w którym pieśni i bogata liturgia tak stymulują wyobraźnię, że oddalają im sprzed oczu Pana, który czeka na powtórne przyjście na świat?
P

Pierwsza niedziela Adwentu inauguruje kościelny Nowy Rok. Łacińskie słowo advent oznacza przyjście – Boga w osobie Jezusa Chrystusa. Kościelny Nowy Rok wyrasta więc z napiętego wypatrywania Zbawiciela. Oczekiwanie bez końca może być dokuczliwe. Ale wyczekiwanie adwentowe kryje w sobie porywający urok i znak nadziei, ponieważ Adwent jest równocześnie okresem zapowiadającym Boże Narodzenie. Z napięciem spodziewamy się eschatycznego przyjścia Chrystusa.

BIURO SPRAW ESCHATOLOGICZNYCH

Adama i Ewę, pierwszych ludzi, i narodziny Chrystusa dzielą – stosownie do biblijnej rachuby czasu – 4 tys. lat. Tak długo ludzkość musiała czekać na przyjście Zbawiciela. Każda z czterech adwentowych niedziel symbolizuje tysiąc lat. Co tydzień przybliżamy się do Jezusowego przyjścia w chwale. Symbolem tego są cztery świece zapalane w naszych kościołach na adwentowych wieńcach...

8729

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]