Ziemski dług

Właśnie zużyliśmy tegoroczne zasoby, któ­rych może nam dostarczyć planeta Ziemia. Do końca roku będziemy żyli na kredyt. I to kredyt niespłacalny.
Czyta się kilka minut
 Uprawa ryżu na Jawie, Indonezja. / / Fot. Rafał Mieszka / EAST NEWS
Uprawa ryżu na Jawie, Indonezja. / / Fot. Rafał Mieszka / EAST NEWS

Na 13 sierpnia przypadł tegoroczny Dzień Długu Ekologicznego (Earth Overshoot Day). Zasobów naturalnych, które ludzkość skonsumuje do końca roku, Ziemia nie będzie w stanie odtworzyć. Rośliny nie wchłoną dwutlenku węgla, nie oczyści się woda, nie zreprodukują się stada zwierząt ani ławice ryb. 

Zdolność Ziemi do odnawiania przekroczyliśmy na początku lat 70. Wtedy Dzień Długu wypadał w grudniu. Według WWF przesunął się na wrzesień w latach 90. Dziś, by zaspokoić swoje apetyty, ludzkość potrzebuje 1,6 planety. Jeśli nic się nie zmieni, w 2030 r. Dzień Długu przypadnie na 28 czerwca. By się wyżywić, będziemy wtedy potrzebować dwóch Ziem.

Zdaniem Dave’a McLaughlina z WWF, którego artykuł publikuje serwis LiveScience, głównymi przyczynami zaciągania długu oraz zmian klimatycznych są gazy cieplarniane i dzisiejszy sposób produkcji żywności. Zauważa też, że pociąga to reakcję łańcuchową: ekstremalne warunki pogodowe, które przynosi globalne ocieplenie, mają konsekwencje nie tylko ekologiczne. Skutkują bowiem brakiem bezpieczeństwa żywnościowego, a więc w ostatecznym rozrachunku – niepokojami społecznymi i politycznymi. Naukowcy z New England Complex Systems Institute wykazali związek między skokami cen żywności w latach 2004–2011 a konfliktami i zamieszkami w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Według raportu WWF „Living Planet 2014” przejadamy dziś zasoby, których zabraknie kolejnym pokoleniom – a rozłożenie obciążeń i konsumpcji jest bardzo nierównomierne: tzw. ślad ekologiczny (czyli nadmierna konsumpcja względem możliwości planety) jest w krajach bogatych pięciokrotnie większy per capita niż w ubogich. 

Według tego samego raportu jesteśmy jeszcze w stanie np. utrzymać wzrost globalnych temperatur na stosunkowo bezpiecznym poziomie, czyli poniżej 2 stopni Celsjusza. Zdaniem cytowanego przez „Independent” Mathisa Wackernagela, prezesa Global Footprint Network, globalne zmniejszenie emisji CO2 o 30 proc. – o co odbędzie się walka na listopadowym szczycie klimatycznym ONZ w Paryżu – sprawiłoby, że Dzień Długu w 2030 r. wypadłby 16 września. Ale, jak dodaje, decyzje rządów to nie wszystko. Nic się nie zmieni, jeśli każdy z nas nie będzie żył „w ramach budżetu planety”. ©℗

 

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2015