Zdrowie w labiryncie

W styczniu zespół lekarzy powołany na mocy porozumienia ministra z rezydentami złożył w Ministerstwie Zdrowia projekt uporządkowania przepisów dotyczących wykształcenia, specjalizowania i wynagradzania medyków.
Czyta się kilka minut

Dokument przepadł, a minister Łukasz Szumowski w ubiegłym tygodniu zapowiedział procedowanie własnego. Z przedstawionych informacji (projektu nie zaprezentowano) wynikało m.in., że ustawa nie określi minimalnych wynagrodzeń dla lekarzy, a szpitale nadal nie będą zobowiązane wypłacać specjalistom pieniędzy za tzw. zejścia po dyżurze (rezydentom to zagwarantowano). Za to dla specjalistów spoza Unii zostanie uproszczona procedura tzw. nostryfikacji dyplomu. Oburzeni lekarze zapowiedzieli na 1 czerwca wielką manifestację w Warszawie.

Minister w ostatnich tygodniach zwoływał liczne briefingi, a na portalach mnożyły się nagłówki o sukcesach i propozycjach reform. System ochrony zdrowia jest rzeczywistością skomplikowaną, co ułatwia rządowi narrację, a lekarzom utrudnia wyjaśnienie, na czym właściwie polega spór. Przykład? Rezydenci w październiku 2017 r. walczyli o zwiększenie nakładów na zdrowie do wysokości 6,8 proc. PKB w trzy lata. W porozumieniu z lutego 2018 r. przystali na 6 proc. PKB w pięć lat. Ostatnio okazało się, że rząd będzie brał pod uwagę wskaźnik PKB nie bieżący, ale sprzed dwóch lat. Harmonogram zmian nie ma więc wiele wspólnego z postulatami – tylko jak to wytłumaczyć odbiorcom w rzeczywistości nagłówkowo-twitterowej? A jest to zagadnienie trywialne w porównaniu choćby do refundacji leków i odpowiedzialności finansowej lekarzy związanej z wypisywaniem recept. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2019