Zakonnice pozywają producenta broni. Wcześniej kupiły jego akcje

Amerykańskie zakonnice wystąpiły z pozwem przeciwko firmie Smith & Wesson. Kontekst ich nowatorskiej strategii prawnej to masowe zabójstwa i miliardowe przychody.
Czyta się kilka minut
Ojciec ze zdjęciem syna Daniela, który zginął w strzelaninie w szkole Sandy Hook. Waszyngton, 13 września 2023 r. / fot. Win McNamee / Getty Images
Ojciec ze zdjęciem syna Daniela, który zginął w strzelaninie w szkole Sandy Hook. Waszyngton, 13 września 2023 r. / fot. Win McNamee / Getty Images

STRZELANINY Koalicja czterech zakonów żeńskich w Stanach Zjednoczonych (dominikanek, sióstr Bon Secour, tercjarek i sióstr Najświętszych Imion Jezusa i Maryi) złożyła pozew przeciwko producentowi broni Smith & Wesson. Ich pozew należy do nowatorskich strategii prawnych, jakimi aktywiści próbują doprowadzić do ograniczenia liczby ofiar masowych mordów dokonanych z użyciem broni palnej.

Nowatorstwo polega na tym, że zakonnice w pozwie występują w roli nie aktywistek, ale... akcjonariuszek. Wspólnie kupiły ponad tysiąc akcji Smith & Wesson, co pozwala im wystąpić w sądzie w roli obrońców interesów słynnego producenta broni. W pozwie zarzucają bowiem zarządowi firmy, że sposób, w jaki produkuje, reklamuje i sprzedaje jeden z modeli broni, naraża firmę na pozwy, a akcjonariuszy – na straty.

Chodzi o niesławny półautomatyczny karabin typu AR-15 (w Stanach kosztuje równowartość nieco ponad 2 tys. złotych). Do 2004 r. sprzedaż broni mającej charakterystykę wojskowej (m.in. z magazynkiem na więcej niż 10 naboi) była zabroniona. Smith & Wesson rozpoczął sprzedaż karabinu dwa lata później. Od tamtego czasu mordercy wielokrotnie dowiedli skuteczności broni jako narzędzia masowego mordu (ostatnio w październiku, kiedy w Lewiston w stanie Maine zginęło 18 osób).

Do niedawna producentów broni przed pozwami (i wysokimi odszkodowaniami) chroniło wprowadzone w 2005 r. prawo. Jednak w zeszłym roku rodziny ofiar strzelaniny w szkole podstawowej w Sandy Hook wywalczyły 73 miliony dolarów na postawie ugody z innym koncernem, firmą Remington, której karabin tego samego typu został użyty w zbrodni, w której zginęło 20 dzieci i 6 dorosłych.

Według Gun Violence Archive, organizacji non-profit dokumentującej przestępstwa z użyciem broni, liczba dzieci będących ofiarami masowych strzelanin wzrosła z 582 (w 2014 r.) do 886 (w tym roku), a liczba masowych strzelanin wzrosła z 272 do 635.

Zakonnice domagają się zmiany w sposobie produkcji broni (by nie można było jej łatwo przekształcić w bardziej śmiercionośną) i w sposobie jej reklamowania (by nie prezentowano jej, szczególnie młodym mężczyznom, jako przedmiotu wartego pożądania). A jeszcze bardziej chciałyby, by firma wróciła do swojej tradycji, kiedy „przez pierwsze 153 lata swojego istnienia nie produkowała broni o charakterystyce wojskowej”. 

W latach 2012-21 Smith & Wesson na sprzedaży tego typu broni zarobił równowartość blisko 3 mld złotych.

Korzystałem z „Wall Street Journal” i „New York Timesa”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Zakonnice kontra producenci broni