Reklama

Zaklęte w drewnie

Zaklęte w drewnie

19.10.2020
Czyta się kilka minut
Dzisiejszy „Pinokio” to istota uwięziona w swoim dziecięctwie. Brzmi to zapewne niczym czerstwe morały Gadającego Świerszcza, lecz przypomina o bolesnym dorastaniu do rozumu i empatii.
Kadr z filmu „Pinokio” MATERIAŁY PRASOWE
K

Kiedy za film dla dzieci bierze się twórca „Gomorry” i „Dogmana”, możemy się spodziewać co najmniej ryzykownych przekroczeń. Zwłaszcza że Matteo Garrone dał się już poznać jako baśniopisarz dla sprośnych dorosłych, kiedy w 2015 r. przeniósł na ekran neapolitański „Pentameron”. Tym razem wziął na warsztat „Pinokia”, jedną z najważniejszych książek dziecięcych wielu pokoleń Włochów i nie tylko. A że na świecie powstał dotąd prawie tuzin filmowych czy telewizyjnych adaptacji powieści Carla Collodiego, tym większa mogła być pokusa, by dzisiaj potraktować ją jedynie pretekstowo, o ile nie wywrotowo.

Bo przecież opowieść o drewnianej lalce, która chciała zostać prawdziwym chłopcem, to kopalnia współcześnie nośnych metafor. Na przykład tych związanych ze sztucznym człowiekiem albo z poczuciem inności w zbrutalizowanym świecie. Tymczasem Garrone wyszedł z założenia, że najmłodszym...

6311

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]