Reklama

Ładowanie...

Za dużo, za szybko

21.09.2010
Czyta się kilka minut
Nigdy jeszcze Wielka Brytania nie miała rządu, który tak jak gabinet Davida Camerona z marszu rzuciłby się w wir reform. Podobnego zapału nie przejawiała nawet Margaret Thatcher, której rządy - co przyznają także jej przeciwnicy - gruntownie przeobraziły kraj.
P

Pomiędzy Cameronem a Thatcher jest jeszcze jedna różnica: podczas gdy jego wielka poprzedniczka koncentrowała się na gospodarce, on działa tak, jakby zastał Wielką Brytanię drewnianą, a chciał zostawić murowaną: chce reformować wszystko.

System świadczeń i opieki socjalnej, oświata, wymiar sprawiedliwości, obrona, a nawet uświęcony wiekami tradycji system parlamentarny i ordynacja wyborcza - w każdej z tych dziedzin mają nastąpić zasadnicze zmiany. A wszystko pod hasłem: "sprawniej, bliżej ludzi i taniej". Problem w tym, że choć rząd tak wiele chce zmieniać, jednocześnie musi oszczędzać, bo wymaga tego stan finansów państwa. Redukcja wydatków i reformy niekiedy idą ze sobą w parze, ale bywa i tak, że drastyczne oszczędności uniemożliwiają zmiany - choć rząd nie chce tego przyznać.

Nic dziwnego, że po czterech miesiącach rządów koalicji...

9232

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]