Wszystko jest możliwe

Skłonność do masochistycznego deprecjonowania własnej przeszłości nie jest w narodzie tak powszechna, jak można by wnioskować z publicznej debaty.
Czyta się kilka minut

Obchody dwudziestolecia powstania rządu Tadeusza Mazowieckiego stały się dla Polaków powodem do - jeśli nie oczyszczenia, to - przewietrzenia pamięci. Mimo różnic, napięć i wrogości wszystkie liczące się w Polsce polityczne środowiska uznały (niektóre nie bez oporów - odnotujmy to dla ścisłości) wielkość dokonań tego "najlepszego rządu dwudziestolecia". A ponieważ skłonność do masochistycznego deprecjonowania własnej przeszłości nie jest w narodzie tak powszechna, jak można by wnioskować z publicznej debaty, obchody dwudziestolecia nieco oczyściły atmosferę. Przypuszczam, że dla wielu Polaków były wręcz źródłem radości.

Pamięć ludzka jest zawodna. Dlatego potrzebne było przypomnienie tego, co w sejmowym przemówieniu podsumował Premier Mazowiecki. Stwierdził mianowicie, że rok 1989 "jest wielkim dodaniem do naszego dziedzictwa, dziedzictwa naszych męczenników, naszych walk zbrojnych udanych i nieudanych, dodaniem do dziedzictwa naszego bezkrwawego, pokojowego zwycięstwa. Bo to było zwycięstwo, wielkie narodowe, ale także europejskie zwycięstwo roku 1989. Niemożliwe stało się możliwym". Być może trzeba było tych dwudziestu lat dystansu, by zrozumieć, że kierunek działań tamtego rządu wyznaczały nie żadne tajne ustalenia z Magdalenki czy inne ciemne motywy, ale "zasady głębsze, które bardziej niż cokolwiek innego odróżniają czas przyszły, od czasu przeszłego". Wyłożył to obszernie Tadeusz Mazowiecki w eseju "Sąd nad grubą kreską", będącym rozdziałem książki, która ma się niebawem ukazać ("Gazeta Wyborcza" 12-13 września br). Opowieść pierwszego premiera wolnej Polski pokazuje powiązanie politycznej strategii wynikającej z ówczesnej sytuacji z filozofią sprawowania władzy. Kto tamtą sytuację ocenia, uwzględniając tylko pierwszy czynnik, nigdy nie zrozumie sensu tamtych wydarzeń. Trzeba było zapłacić cenę wyboru drogi bez przemocy. O tym wszystkim napisano wiele. Nie znaczy to, że w debacie o inauguracji epoki postkomunistycznej doszliśmy do powszechnie satysfakcjonujących konkluzji. Może jednak filozofia, którą kierował się Tadeusz Mazowiecki, została nieco lepiej zrozumiana. Może wywietrzały nieco "toksyny wzajemnych niechęci", może dzielący ludzi rów stał się mniej nieprzekraczalny.

Tak myślałem, uczestnicząc w tych samych dniach, co obchody dwudziestolecia, w międzynarodowej konferencji poświęconej roli Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej. Od dziewięciu lat, prowadzona przez grono ludzi kompetentnych, poważnie (często na najwyższych szczeblach odpowiedzialności) zaangażowanych w sprawy Unii Europejskiej, Polski i Kościoła pokazuje, że wciąż nie brak ludzi, którym na sercu leży dobro wspólne. Te spotkania wyprowadzają nas z opłotków kiepskich, lokalnych sporów w świat realnych problemów Polski i Europy. Często się tam podkreśla, że Unia Europejska nie jest rzeczywistością raz na zawsze spetryfikowaną, lecz wciąż się staje, i mamy (a w każdym razie możemy mieć) wpływ na ten proces. Przecież o wydobyciu się Polski z komunizmu w roku 1989 zadecydowali ludzie: solidarność Polaków, moralne wsparcie polskiego Papieża, taka a nie inna filozofia rządu Tadeusza Mazowieckiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2009