W SIECI

Polemiki, debaty i odpowiedzi - czytaj na stronie tygodnik.onet.pl
Czyta się kilka minut

POPRZECZKA LISTY FILADELFIJSKIEJ

Polscy naukowcy stosunkowo dużo publikują, ale są rzadko cytowani. Czy na podstawie takiej informacji można osądzić ich dorobek naukowy? – pisał Marek Kosmulski w „TP” 3/12 i przekonywał: „Gdyby oceniać Kopernika według liczby cytowań, to wypadłby lepiej niż większość współczesnych polskich profesorów astronomii”. Rozpoczął tym samym dyskusję wokół tzw. Listy Filadelfijskiej i tego, czy punkty i liczba cytowań jest dobrym narzędziem do mierzenia jakości pracy naukowca.

Odpowiadają:

– Wojciech Bałus, historyk sztuki: Jest kilka „ale”, które różnicują stanowisko przyrodników i humanistów.

– Marek Lichański, historyk literatury: Kluczem nie jest mechaniczne pisanie po angielsku...

Zobacz: tygodnik.com.pl/lista-filadelfijska



ACTA I BUNT POKOLENIA SIECI

„Kradnę, bo wszyscy kradną”; „ściągam pliki, bo artyści i tak zarabiają miliony” – co te stereotypowe usprawiedliwiania dla cyberpiractwa mają wspólnego z rzeczywistością? – pytaliśmy w „TP” 6/12. Oraz: czy protestująca przeciw ACTA młodzież broni tylko swojego prawa do nieskrępowanego ściągania pirackich treści z sieci, skoro wydają się naprawdę zatroskani o własną wolność? Debata o ACTA zatacza coraz szersze kręgi.

Odpowiadają:

– Artur Mrozowski: Dlaczego jestem piratem.

– Maciej Jonek: Darmowe korzystanie z owoców czyjejś pracy to nie nowy rodzaj zniewolenia.

Zobacz: tygodnik.com.pl/acta



SUWERENNOŚĆ, CZYLI CO?

Czy warto rezygnować z kolejnej cząstki narodowej suwerenności? Oczywiście, że tak – pisał w „TP” 51/11 Wojciech Pięciak. – Ale nie w imię jakiegoś naiwnego euroentuzjazmu lub pesymistycznego przekonania, że innego wyjścia nie ma. Rezygnować z części suwerenności warto, gdyż leży to w narodowym interesie Polski.

Odpowiadają:

– Konrad Szymański, poseł do Parlamentu Europejskiego: Jak w polskiej debacie żongluje się pojęciem suwerenności.

– Arkadiusz Nyzio, Mateusz Gawlik, Bartosz Paturej, Dariusz Stolicki: (Fede)racja stanu.

– Maciej Brachowicz: Niedoceniona suwerenność.

Zobacz: tygodnik.com.pl/suwerennosc



KONIEC ERY PAMIĘCI?

Paradokumentalny pastisz łączy się w tej powieści z techniką photoshopu – tak prof. Jacek Leociak recenzował książkę Steve’a Sem-Sandberga pt. „Biedni ludzie z miasta Łodzi”. – Sem-Sandberg doskonale zdaje sobie sprawę, że kończy się definitywnie era pamięci Zagłady, że wkraczamy nieuchronnie w erę postpamięci. Świadkowie wymierają. Pozostajemy sami. Poruszamy się jak ślepcy, skazani na postpamięć wzbudzaną emocjami i wyobraźnią. A w królestwie ślepców jednooki jest królem.

Spierają się: Mariusz Kalinowski, tłumacz powieści Sem-Sandberga: Leociak broni swego rewiru przed wtargnięciem jakiegoś amatora?

Jacek Leociak: Mój polemista wie lepiej ode mnie, co myślę i czego chcę...?

Zobacz: tygodnik.com.pl/era-pamieci

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2012